Magda 28.08.2006 14:35

Szczęść Boże. Czy jeżeli w dzieciństwie zdarzało mi się coś przyrzekać Bogu (nie wiem czy miało to formę przyrzeczenia), nie wiedziałam że to grzech to czy popełniłam grzech?.Druga sprawa, czy jeżli ktoś nie wiedziała że coś jest grzechem(wynikało to być może z młodego wieku) to czy w takim przypadku zawsze jest to grzech lekki? Czy jeżeli ktoś chciał zmienić mi ocenę w dzienniku (na lepszą), a ja powiedziałam że nie trzeba, a ta osoba dalej nalegała, a ja na to znowu by dała sobie spokój, w rezultacie dopisała mi ocenę to czy mam grzech ciężki?. Bóg zapłać za odpowiedzi.

Odpowiedź:

W przypadku takich dawnych grzechów, jakichś wątpliwości, najlepiej zwrócić się do spowiednika. Nawet jeśli źle grzech oceni, po prostu udzieli rozgrzeszenia. Jeśłi stwierdzi, że ktoś rzeczywiście niepotrzebnie przysięgał Bogu, z przysięgi zwolni. Odpowiadającemu w internetowym serwisie trudno czasem jednoznacznie sprawy ocenić... Zwłaszcza, że o szczegóły nie może dopytać.

Składanie Bogu przyrzeczeń nie jest grzechem. Złe jest złamanie przyrzeczenia, a jeszcze gorzej, gdy chodzi o złamanie przysięgi. Tyle że czasem przyrzeczenie jest np. obietnicą poprawy. Samo w sobie zawiera już ten element niepewności, że jednak się nie uda... Najlepiej po prostu porozmawiaj o tym ze spowiednikiem i przedstaw mu sprawę bardziej szczegółowo.

W drugim wypadku raczej grzechu nie było, zwłaszcza ciężkiego, nie było. Zrobiono coś wbrew Twojej woli. Być może za mało oponowałaś. Trudno powiedzieć. Ale na pewno wiedziałaś, że to jest złe. Bo o tym chyba wie każde dziecko...

J.