majka 25.08.2006 17:15

Szczęść Boże,
ostatnio spotkalam się ze stwierdzeniem , że wedlug nauki chrzescijanskiej nie ma niczego- na przyklad duszy- co byloby niesmiertelne samo z siebie. Owszem Kościół głosi "ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny", ale od śmierci zostajemy wlasnie za sprawą cudy Bożego uratowani. Posiadanie duszy nie jest nasza zasługą ani czymś naturalnym, wrodzoną cecha. Nie wiem jak to interpretowac. Co mówi Kościoł o posiadaniu duszy przez człowieka?

Odpowiedź:

Twoje pytanie dotyka problemu odróżnienia tego, co naturalne od tego co ponadnaturalne. Kłopot w tym, że jedno i drugie pochodzi od Boga. I czasem nie da się sensownie jednego i drugiego odgraniczyć.

Kościół uczy, że dusza ludzka jest nieśmiertelna. Takiego właśnie człowieka stworzył Bóg. Czytamy w Księdze Mądrości (2,23-24):

Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

Należy więc uznać, że przypuszczenie, iż Bóg jakoś specjalnie interweniuje, by dusza nie umarła, jest bezpodstawe. Raczej należy uznać, że nieśmiertelność duszy jest jej cechą integralną, jest pierwotnym Bożym zamysłem. A więc w pewnym sensie jej naturą...

Problem w tym, że teologia rzeczywiście nieśmiertelność człowieka (ale nie duszy) zalicza do darów ponadnaturalnych... Ale to raczej pewien umowny podział. Jak napisano wcześniej, nie sposób sensownie oddzielić tego, co jest naturalne, a co ją przekracza...

J.