Anonim 22.08.2006 23:43

Szczęść Boże.Mam 17 lat.Często zdarza się że nachodzą mnie nieczyste myśli, które jednak zawsze odrzucam. W przeszłości miałam z nimi poważny problem i doprowadzały one w przeszłości do masturbacji. W końcu z nią zerwałam, wyspowiadałam się i myślałam że jestem od tego wolna. Jednak zauważyłam że stałam się na tym punkcie bardzo przeczulona. Kiedyś mogłam spokojnie oglądać film w którym zdarzało się że występowały tzw. "sceny łóżkowe" czy chociażby całowanie i nie bałam się żę wystąpi u mnie podniecenie seksualne (wtedy właśnie przeżywałam owe problemy), teraz jednak gdy widzę taką scenę i czuje że dzieje się ze mną coś niedobrego (nie wiem czy jest to już podniecenie, wogóle mam problem z określeniem tego) to od razu przełączam na inny kanał. Bardzo mi zależy by nei popełniać już tego typu grzechów i być wobec Pana Boga w porządku. Jestem po spowiedzi, ostatnio oglądałam sobie telewizję i pojawiła się reklama (którą już wcześniej nie raz oglądałam), i z nowu zaczęło się ze mną coś dziać, przez chwile jeszcze patrzyłam i po chwili odwróciłam od niej wzrok i nie dooglądałam jej już (była to reklama "mamy przecież słońce, mamy przecież morze", nie chce reklamowac). Zastanawiam się czy w takiej sytuacji popełniłam grzech ciężki, czy była to jedna z wielu pokus które po zerwaniu z tego typu grzechami zaczęły mnie coraz częściej nachodzić. Bóg zapłać za odpowiedzi.

Odpowiedź:

Skoro tego rodzaju myśli nie chcesz, kontrolujesz to co oglądasz, to mamy do czynienia z pokusą, nie grzechem. Pokusą, która - jak to bywa - pojawia się tym częściej, im bardziej człowiekowi zależy, żeby jej nie ulec. Kusiciel bardziej się wysila... Nie masz się więc z czego spowiadać (choć możesz powiedzieć, ze walczysz w tym względzie z pokusami, to już nawiązanie do kolejnego pytania, którego tu już nie ma potrzeby ujawniać...)

J.