10.04.2006 10:27

Skoro już pierwsze rodziały Rdz mówią że małżeństwo powinno być monogamiczne i że kobieta i mężczyzna są stworzeni przez Boga, a więc mają równą godność - to jakim cudem Izraelici tego nie rozumieli? Może my źle rozmiemy te wersety, skoro Izraelici rozumieli je inaczej, a przecież je znali?

Czy wersety gardzące kobietami w ST są natchnione przez Boga?

Odpowiedź:

Wyjaśnił to pośrednio już Pan Jezus, kiedy mówił o rozwodach. Prawo mojżeszowe brało jednak pod uwagę ludzką słabość, nawet - jak powiedział Jezus - zatwardziałość ludzkiego serca. Jezus natomiast przywraca małżeństwu jego pierwotną godność...

Przytoczmy tu fragment Ewangelii Mateusza (19, 3-12):

Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!

J.