22.06.2005 12:29

Wiara w istnienie Boga wcale nie daje mi szcześcia, wręcz przeciwnie. Boję się bo istnieją jakies siły które kierują moim losem, decydują o nim, mogą skazac na wieczne potepienie, nie mam na nie żadnego wpływu. Strachem napełnia mnie wizja śmierci bo przeciez Bóg będzie mógł ze mną zrobic co zechce. Dlatego nie rozumiem mówienia o tym że wiara napełnia radością, daje sens itp. Moglibyście spróbowac mi to wytłumaczyc?

Odpowiedź:

Nieznane siły kierują Twoim losem? Nie. Wiara w Boga uzmysławia nam, że naszym losem kierujemy sami, a Bóg czasem nas w jedną czy drugą stronę popycha. Ostateczne decyzje i tak w ogromnej ilości spraw zależy od nas samych. Nie zależy od nas choroba, czasem wypadek itp. Ale możemy w tym dostrzec palec Bożej Opatrzności. Kiedy wiem, że istnieje Ktoś, kto chce dla mnie dobrze, kto chce moje życie tutaj na ziemi zamienić w zycie wieczne, wtedy łatwiej mi żyć. Łatwiej znosić przeciwności losu, łatwiej przyjąć, że za wiele spraw odpowiadam ja sam. Stąd radość.
A gdy się w Boga nie wierzy? Teoretycznie może i jest lepiej. Tyle że człowiek szybko odkrywa, że nie wszystko zależy od niego (np. wspomniana już choroba). Wtedy rzeczywiście musi przypisać kierowanie losem jakimś ciemnym siłom, niezrozumiałym zależnościom itp. Stąd już tylko krok do zabobonu i magii...

To co napisano wyżej, nie jest teoretyzowaniem. Proszę zauważyć, jak w II połowie wieku XX, okresie niewiary, na powrót z wielką siłą wybuchła wiara w czary i zabobony...

J.

J.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg