Iwona 02.01.2005 01:42

Byłam zazdrosna o to,że mój przyjaciel rozmawiał o swoich problemach z kimś innym niż ze mną. I za to jak się żegnaliśmy go nie uścisnęłam jak to zawsze robię (w końcu jest moim przyjacielem - braciszkiem) tylko podałam rękę i wiem, że z tego powodu było mu bardzo przykro, nawet to mówił, a ja się tylko uśmiechnęłam... Mam nadzieję, że nie złośliwie, ale nie pamiętam... Czy to grzech....Jaki??

Odpowiedź:

To nie jest żaden grzech. Niby na czym miałaby polegac wyrządzona krzywda?

J.