nieważne 04.12.2003 23:14

czy jest jakiś zakon w którym nie modli się wciąż, tylko prowadzi się ciągłe rozmowy o życiu, wierze, o umyśle i wszystkim ciekawym. Takie zakony, w których całe życie się uczy czegoś nowego, poznawać życie, ludzi, a nie pozostając całe życie przy tym czego nauczyliśmy się np. w seminarium?
chodzi mi o taki zakon trochę ascetyczny, kobiet

Odpowiedź:

Wydaje się, że raczej powinnaś udać się na studia teologiczne, a potem skończyć jeszcze pięć innych fakultetów :))) .
Oczywiście w zakonach ludzie uczą się ciągle czegoś nowego. Jak zresztą wszędzie. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji jednostki, jej otwartości i chęci do nauki. Niekoniecznie jednak uczymy się tylko przez dyskusję. W sprawach duchowych trzeba czasem uczciwych studiów, a nade wszystko modlitwy. Bez tego nie sposób w sprawach religijnych dojść do głębszego poznania prawdy...
Jest jeszcze jeden problem: piszącemu te słowa nie wydaje się, jakoby można było z otwartości na nowość zrobić styl swojego życia. Tak naprawdę liczy się bowiem prawda, a nie nadążanie za nowinkami...

J.