05.07.2003 09:56

czy książka Harry Potter jest związana z sektą New Age

Odpowiedź:

New Age nie jest sektą. Jest raczej prądem umysłowym. Trudno go też jednoznacznie zdefiniować, gdyż łączy w sobie wiele nurtów. Dla chrześcijan jest o tyle niemożliwy do przyjęcia, że jednym z jego postulatów jest – najogólniej rzecz biorąc – odrzucenie chrześcijaństwa.
Opinie Kościoła katolickiego o Newe Age poznasz odwiedzając strony:
http://www.opoka.org.pl/varia/sekty/new_age_21.html
http://andrzej.kai.pl/ekai/serwis/?MID=4234

Postać Harrego Potera zdaje się wpisywać w sposób myślenia bliski New Age. W gruncie rzeczy można jednak książki o nim potraktować jako baśni, niekoniecznie jako narzędzie walki z chrześcijaństwem...
Zobacz też:
http://www.apologetyka.katolik.pl/polemiki/new_age/index.php
oraz
maly.goscniedzielny.pl/podstronarchiw.php?id=
1000911028&mies;=9&rok;=2001&dziala;=5


J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać