Koper 20.12.2002 02:16

Szcześć Boże.
Mam takie pytanie ma 23 lat i chodze z dziewczyną od 5 lat myślimy o pobraniu się. Mieszkamy blisko co pozwala nam się widywać dzień w dzień, dzięki czemu dobrze sie znamy przez całę 5 lat było kilka dni kiedy nie byliśmy ze sobą bo któryś z nas był za granicą, albo na wycieczce szkolnej. Płęta.
Czasmi zdarzy nam się dopuścic (właśnie nie wiemy czy to grzech) do momentów kiedy do naszej miłości dołączona jest"miłość fizyczna" tzn. nie dochodzi do stosunku między nami ale dotykamy się ,pobudzamy. Ja niemam wyrzutów sumienia ponieważ kiedyś spowiadająć się z tego w Piekarach Śląskich podczas męskiej pielgrzymki ksiądz powiedział mi że "...jeśli nie ranie tym mojej partnerki, oboje tego chcemy się a nie jest to stosunek który jest oficjalnie zabroniony przez Kościół to nie jest to grzechem.
Znowu moja dziewczyna po takich czułościach mam czasami "kaca" bo nie wie tak do konca czy to jest złe czy nie .
Prosze gorąco o pomoc. Czy to co my robimy jako para jest złe i trzeba się tego wystrzegać i spowiadać będąc dorosłymi ludzmi

Odpowiedź:

Wątpliwości Twojej dziewczyny mają realne podstawy...
Teologia moralna uczy, że poza małżeństwem niedozwolone są wszelkie działania, których celem jest wywołanie podniecenia seksualnego. Dotyczy to także narzeczonych. W ich jednak przypadku okazywanie sobie czułości jest zrozumiałe i dobre. Muszą zatem uważać, aby nie doprowadzać do podniecenia, a kiedy jednak wbrew ich woli nastąpi, powinni umieć przestać...
Należałoby więc wystrzegać się sytuacji, o których piszesz i mówić o nich w konfesjonale...

J.