Gość 09.09.2022 14:40

W moim pytaniu jest właściwie zawartych kilka, wszystkie wiążą się i dotyczą tematu Paruzji:
- dlaczego twierdzimy powszechnie, że każdy z ludzi na sto procent musi umrzeć, skoro ileś miliardów osób żyjących na ziemi w momencie Paruzji nie przejdzie momentu swojej własnej śmierci tylko w oka mgnieniu zostaną przemienieni na życie wieczne, a przecież nie wiemy czy nie stanie się to za naszego pokolenia, przecież nie wiemy kiedy, więc jak możemy mieć pewność naszej śmierci?
- co stanie się z dziećmi poczętymi w dniu Paruzji, przecież pozostaną nieochrzczone...
- co będzie z należną karą czyśćca dla wielu, przecież nie będzie już czasu na czyściec...

Odpowiedź:

1. Nikt nie twierdzi, że ci, którzy dożyją paruzji umrą. Św. Paweł - tak wynika z jego pierwszych listów - miał nadzieję, że i on, jako żywy paruzji doczeka. Ale wiadomo, skoro paruzja ie nadchodzi, ludzie umierają. "Wszyscy muszą umrzeć" rozumiemy jako "wszyscy, którzy nie doczekają paruzji". Jak dotąd paruzji nikt nie doczekał, wszyscy umarli, stąd tak się mówi....

2. Wie to Bóg.Kościół każe ufać w Boże miłosierdzie dla nienarodzonych. Oni nie mieli szansy dostąpić łaski chrztu. Są poniekąd jak sprawiedliwi czasów przedchrystusowych. Jak Abraham, Mojżesz, król Dawid i inni...

3. To już wie tylko Bóg :)

J.