Gość 11.09.2019 12:33

Witam.
Mam kilka pytań:
1.Zastanawia mnie, czy jako ludzie rodzimy się już z pewnymi cechami charakteru, które w miarę upływu czasu mogą przekształcić się w nasze zalety lub wady, czy nasz charakter kształtuje wyłącznie rodzina, środowisko życia, doświadczenia itd.?
Mówi się często, że ktoś ma np. uparty charakter i w tym jest podobny do swojego ojca, albo matki itp. Ale czy to Bóg konkretnie daje nam jakiś typ, osobowość, abyśmy byli „jacyś” i w ten sposób mogli zrealizować nasze życiowe powołanie, sprawdzić się w zawodzie, być dobrym ojcem/matką, czy to życie i inni ludzie „kształtują” nas, że potem stajemy się tacy a nie inni i nie jesteśmy zawsze dumni z naszych cech charakteru, bo mogą być negatywne.

2.Odnośnie lektury duchowej. Czy książki napisane przez Księdza Glas można czytać i nie jest to trochę kolidujące, sprzeczne z nauką kościoła? Czytałam, że kiedyś były pewne zapytania dotyczące jego posługi, gdyż ponoć choć już nie jest dalej egzorcystą, to jednak posługuje w taki sposób więc nie wiem, czy trochę nie sprzeciwia się kościołowi…

A czy książki ks.Pawlukiewicza bądź jego konferencje na youtube można bez żadnych zagrożeń słuchać? Też spotkałam się z różnymi opiniami na jego temat, ale nie wiem, co jest prawdą, a co nie.
3. W kościele angielskim (katolickim) jest zwyczaj, że wierni przyjmują także Krew Jezusa i piją z kielicha. Czy podczas takiej procesji też należy przyklęknąć, tak jak robimy to wcześniej przed przyjęciem Komunii Św., czy niekoniecznie?
4. Odnośnie Ostatniej Wieczerzy.
Zastanawia mnie ten fragment opisu Ostatniej Wieczerzy w Nowym Testamencie. Jak to jest , że wszyscy Apostołowie przecież przyjęli Chleb i Wino więc byli w jakiś sposób napełnieni Bożą łaską. A tu zaraz pojawia się opis, że szatan jakby zawładnął Judaszem i już w nim konkretnie była myśl, a potem realizacja planu, że chciał zdradzić Jezusa i tak robił, że Go zdradził. Jak to możliwe, że w jednej chwili człowiek mógł stać się nagle „nie-boski”?
Czy podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus przemienił Chleb i Wino w Swoje Ciało i Krew (choć sam był jeszcze żywy i pośród Apostołów), czy to miało jeszcze wymiar symboliczny i pierwsze przemienienie następowało dopiero po śmierci Jezusa?
5.Dlaczego dla nas, katolików, niedziela to pierwszy albo ósmy dzień tygodnia? Skąd wzięło się takie rozróżnienie? A dla Żydów, który dzień tygodnia jest takim „podobnym” świętem?
Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedź:

Litości...

1.  O ile wiem cechy charakteru to pochodna tego, co dziedziczymy, naszych osobistych wyborów i wpływu środowiska. Myślę, że drugi i trzeci ma największe znaczenie. Gdy chodzi o wpływ otoczenia, to często jest tak, że po prostu powielamy zaobserwowane u innych wzorce wtedy, gdy nie bardzo mamy czas albo gdy nam się nie chce samemu przemyśleć swojej postawy. Z tego powodu - jak zaobserwowano - dość często młode matki powielają błędy swoich matek, których - jak deklarowały - nigdy nie chciały powtórzyć. Po prostu jak człowiek jest zmęczony, nie ma czasu się zastanowić, to reaguje odruchowo. A odruchowo, zwłaszcza w nowych dla niego sytuacjach znaczy reagować tak, jak to widział w swoim otoczeniu...

2. A czy te książki mają nihili obstat czy imprimatur?  Pewniej czytać książki, które mają taka adnotację. Choć jak pokazuje życie, stuprocentowych gwarancji to nie daje. Coś mogło ujść uwadze...  A jak wygląda sytuacja ks. Glasa? Dwa lata temu wyglądała TAK

3. W Kościele w Anglii należy stosować się do przepisów Kościoła w Anglii. Sprawa postawy podczas przyjmowania Komunii pozostawiona jest przez prawo ogólnokościelne decyzji episkopatów.

4. Ostatnia Wieczerza była pierwszą Eucharystią, nie jej zapowiedzią. Więc uznać należy raczej, że tez było to prawdziwe Ciało Jezusa...

A co do możliwości wejścia szatana w Judasza... Jego grzech nie zaczął się przecież w Wieczerniku. Wcześniej już wszystko zaplanował. A wiec Komunię przyjął niegodnie...

5. Żydzi obchodzą szabat, czyli sobotę. To jest siódmy dzień tygodnia. Niedziela jest pierwszym. Może być i ósmym, ale nie siódmym. A świętujmy ją na pamiątkę zmartwychwstania Jezusa, ukoronowania dzieła nowego stworzenia....

J.