PD 17.02.2019 18:14

Chciałbym dopytać o pewną rzecz w kwestii pytania: zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/50dd36
Dziękuję za odpowiedź, ale jedna kwestia nadal mnie nurtuje. Wiem, że na podstawie Księgi Rodzaju nie można rozpisać drzewa genealogicznego pierwszych ludzi, ale jednak jakoś ono wyglądać musiało. Nie chodzi mi o ustalanie jak faktycznie było, ale o określenie jakie jest spektrum możliwości. Odpowiadający napisał: "Adam i Ewa to pierwsi rodzice. Kain Abel, czy nawet Set, nie muszą już być jednak ich bezpośrednimi potomkami." Czy zatem mogło być tak, że potomstwo pierwszych rodziców łączyło się z istotami człekopodobnymi nie będącymi ludźmi? Bo jeżeli założymy, że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pary (http://www.teologia.pl/m_k/zag03-01.htm#4), to chyba nie ma innej możliwości, poza łączeniem się w pary w rodzinie. Podkreślam, jeszcze raz - mam pełną świadomość, że nie ma tej informacji w Piśmie Świętym. Przepraszam, że tak drążę temat, ale na prawdę mnie to ciekawi.

Odpowiedź:

Z teologicznej perspektywy gdyby ludzie łączyli się z "nieludźmi", to my też ludźmi byśmy nie byli. Nie bylibyśmy więc stworzeniem na obraz i podobieństwo Boże, nie zostalibyśmy odkupieni. I nie wiadomo za kogo w końcu umarłby Chrystus.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by w Adamie i Ewie widzieć pierwszą ludzką społeczność. Kościół dopuszcza poligenizm, nie dopuszcza polifiletyzmu. Zobacz hasło poligenizm w Wikiepdii.

J.