Gość 26.11.2018 20:23

Witam. Proszę o pomoc w wyjaśnieniu mi konsekwencji samobójstwa według Kościoła, a właściwie według Boga, bo stanowisko Kościoła raczej jest jasne. Czy istnieje możliwość, żeby Bóg wybaczył samobójcy? Bardzo proszę o odpowiedź.

Odpowiedź:

Nauczanie Kościoła jest jasne? No, chyba jednak nie, skoro myślisz, że Kościół mógłby chcieć uczyć czegoś innego, niż Bóg...

Kościół uczy, że nie może zostać zbawiony ten, kto umiera w stanie grzechu ciężkiego. Po pierwsze nie twierdzi jednak, że człowiek bez spowiedzi nie może zyskać Bożego przebaczenia. Jeśli nie ma możliwości się wyspowiadać, wystarczy sam doskonały żal. Na ile ktoś, kto popełnia samobójstwo ma czas żałować trudno powiedzieć. Ale ocenia go już Bóg...

Po drugie, i w kontekście Twojego pytania ważniejsze.W teologii moralnej mówi się, ze grzech ciężki, czyli uniemożliwiający zbawienie, popełnia ten, kto Boże prawo łamie w ważnej sprawie, w pełni świadomie i w pełni dobrowolnie. Pozbawienie się życia to na pewno poważne zło. Na ile świadome - czasem można mieć wątpliwości. Np. gdy ktoś działa pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Największe jednak wątpliwości budzi kwestia pełnej dobrowolności tego, który popełnia samobójstwo. Dzięki psychologii wiemy dziś, że ta może być w sytuacji tak drastycznej decyzji mocno ograniczona. Czy to czynnikami zewnętrznymi - np. czymś szantażem, czy wewnętrznymi - np. obawą przed konsekwencjami jakiegoś swojego czynu. Jak to oceni Bóg trudno nam wyrokować, ale Kościół nie uważa za niemożliwe, że ktoś, kto popełnił samobójstwo, może być zbawiony...

J.