COR 05.09.2018 15:19

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus.

Zastanawia mnie czysto teoretycznie pewna kwestia. Choć w dzisiejszych czasach może już nie taka czysto teoretyczna.

Mianowicie, wiemy, że małżeństwo zawarte przez osoby nieochrzczone, które zgodnie z własną niechrześcijańską religią (lub wobec niewiary cywilnie) może być uznawane za rzeczywisty i autentyczny związek małżeński tych osób.
Wiemy też, że dla osób ochrzczonych (w naszym przypadku rozważmy Katolików) normalną formą sakramentu jest ta wobec duchownego - świadka Kościoła błogosławiącego powstający związek udzielających sobie sakramentu narzeczonych. Poza dyspensowanymi wyjątkami nie ma dla ochrzczonych żadnej mocy ślub zawarty w formule cywilnej. Wszystko wydaje się jasne.

No i przechodzę do zasadniczego pytania:
Co z osobami ochrzczonymi, ale ekskomunikowanym? Dziś mamy przecież coraz więcej apostatów. Czy para apostatów, na których ciąży przecież z mocy czynu kara ekskomuniki może zawrzeć prawdziwy związek małżeński tak jak nieochrzczeni? Czy raczej niezatarte znamię sakramentu Chrztu mimo wyłączenia ze wspólnoty Kościoła dalej wyklucza taką możliwość?

Pozdrawiam i dziekuję za serce wkładane w dział "zapytaj" :-)
A.

Odpowiedź:

Wszystko sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy związek, który został zawarty jest ważny czy nie. Wiadomo, małżeństwo dwojga ateistów zawarte w USC jest ważne. Podobnie jak ślub katolika w kościele. Nie tylko ekskomunikowany, ale i ten, kto porzucił wiarę, jeśli wcześniej zawarł ważny związek, trwa dalej w ważnym związku. Odejście od wiary nie czyni nieważnym jego wcześniejszego ślubu kościelnego.

J.