Gość 18.07.2016 09:44

Witam.
Mam dwa pewne dylematy.
Mam 16 lat, jestem skrupulantem. Ostatnio postanowiłem odwołać pewne oszczerstwa.
1.Pierwsze powiedziałem do mojego kolegi, że koleżanka go strasznie wyzywała i tak dalej (było to z 5 lat temu). Był na nią zły oczywiście. Próbowałem wiele razy to odwołać, i ostatnio zadzwoniłem do niego, przypomniałem mu tą sprawę i powiedziałem, że to wszystko jest jednak nie prawdą, że wcale go nie wyzywała. Nie przyznałem się do tego że kłamałem, tylko że ktoś tam kiedyś (nie powiedziałem kto) tak powiedział, że ona go wyzywa. No i powiedział, że wszystko jest w porządku i że nadal będzie lubił tę koleżankę. Tylko zastanawiam się czy dobrze odwołałem to oszczerstwo i nikomu już ie zaszkodziłem tym odwołaniem, bo sie do winy nie przyznałem.

Odpowiedź:

Jeśli oskarżyłeś konkretnego kolegę, to wpadłeś z deszczu pod rynnę... Jeśli powiedziałeś ogólnie, to wszystko w porządku i już do sprawy nie wracaj. Ale pamiętaj, że pytaniami w serwisie internetowym nie pomożesz sobie w kwestii skrupułów. Trzeba współpracy ze spowiednikiem i bezwarunkowego słuchania go w kwestii czy coś było grzechem czy nie i jak naprawić dawne zło...

J.