Tomasz 27.05.2016 15:29

Witam.
Niestety im więcej czytam Biblię tym znajduję w niej więcej nieścisłości. W zasadzie Stary Testament jest nimi przepełniony weźmy choćby "żelazne rydwany". Księga Sędziów 1,19 i zestawmy to z np. Łk 1, 30.37 (dla Boga nie ma nic niemożliwego).

Księga Sędziów 1,19
"Zdobył też Juda Gazę i jej okolice, Aszkelon i jego okolice oraz Ekron i jego okolice. 19 A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry, natomiast nie usunął z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli żelazne rydwany. "

W zestawieniu z Łk 1, 37:
"Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego"
Albo dla Niego wszystko jest możliwe albo, jak widać, nie. Jawna sprzeczność.


Czy też 2 Księga Samuela 6,6. Jakiś biedak w odruchu bezwarunkowym dotyka Arki i ... trach po nim - gdzie jest to Boże Miłosierdzie? Filistyni porywając Arkę jakoś nie padali pokotami.

Pomijając już nakazy mordowania bez wyjątku, dzieci, kobiet, nienarodzonych dzieci i w zasadzie wszystkiego co się rusza w podbijanym Kannanie, poprzez nakazy mordowania każdego kto myśli inaczej.

Im bardziej czytam ST tym bardziej moja wiara przestaje istnieć.

Odpowiedź:

1. To, że Bóg pomagał Judzie nie musi oznaczać, że mógł on wszystko. Ja tu sprzeczności nie widzę. Podobnie jak nie widzę sprzeczności między tym, ze Bóg może wszystko a faktem, że człowiek grzeszy i Bóg nie potrafi go słonic, by tego nie robił. Skoro dał człowiekowi wolność, to mógłby zmusić tylko za cenę jej zabrania, a tego nie chce. I podobnie chyba z tymi rydwanami: Bóg pomagał, ale nie zaraz we wszystkim...

2. Arka... W sumie chodzi mniej więcej o to samo, co w punkcie 3, z tym wymordowaniem narodów Kanaanu. Arka była znakiem obecności Boga w Izraelu. I to Izrael miał uwierzyć, że Bóg nie jest Bogiem malowanym, ale takim, który naprawdę działa. Kara za dotknięcie Arki, nawet przypadkowe, ma to Izraelowi uświadomić. A Filistynom? Bóg oddał się w Arce w ich ręce karząc Izraela. I nie zamierzał przekonywać do siebie Filistynów. Zresztą, wiadomo jak się wszystko skończyło. Gdy Arka się "uaktywniła" Izrael znów zobaczył Bożą moc, a przy okazji Filistyni też. Ale ta cała gra toczyła się między Bogiem a Izraelem. Pogańskie narody były w niej tylko tłem. Czasem Bożym biczem, czasem kimś, na kim Izrael mógł się przekonać o Bożej mocy, ale - jak napisałem - to była gra między Bogiem a Izraelem. Gra o to, by Izrael traktował swojego Boga na serio...

3. Zobacz TUTAJ

Propozycja... Proszę spróbować czytać Biblię inaczej. To znaczy proszę nie oceniać jej z perspektywy posiadanego obrazu Boga. Proszę pozwolić jej przemówić. Proszę pozwolić, by ten obraz Boga sama ukształtowała. Ale nie tylko jedną czy drugą sceną. Raczej ciągiem tych różnych wydarzeń, różnych obrazów...

J.