Gość 26.05.2016 14:25

Nie wiem, czy w tym dziale powinnam zamieścić ten temat. Sprawa jest bardzo delikatna, przypomniałam sobie o niej w ciągu ostatnich dni. Mianowicie.

Mając rocznikowo lat 16, ale nie ukończone, uczestniczyłam w mszy. Po Komunii zauważyłam, jak moja koleżanka wyciąga z buzi Najświętszy Sakrament i oddaje go koledze. Ja, przechodząc wtedy okres buntu, w ogóle nie zwróciłam uwagi, tylko się z tego śmiałam i mówiłam dziarsko, że swój też im mogłam dać. Głupota nie zna granic, niestety. WYDAJE mi się, że kolega po pewnym czasie go podkleił pod ławkę. Wiem, że popełniłam grzech ciężki. Dodatkowo nie poinformowałam nikogo o tej sytuacji ani nie zabrałam Sakramentu, jeśli został on pod tą ławką. Dodam, że w chwili tego czynu nie zdawałam sobie sprawy, że taka zniewaga naciąga ekskomunikę. O sprawie zapomniałam, kiedyś się z niej wyspowiadałam przy okazji spowiedzi generalnej i dostałam rozgrzeszenie. Jednakże nie powiedziałam, ze kolega podkleił Hostię pod ławkę, a ja jej nie zabrałam ani nikogo nie poinformowałam, tylko, że się razem z nimi śmiałam. Teraz jak sobie o tym przypominam, jako osoba dorosła, to myślę, czy nie ciążyła nade mną ekskomunika. Byłam całkowicie nieàwiadoma, że mogłam tamtym czynem zaciągnąć na siebie ekskomunikę - dowiedziałam siè o tym kilka dni później. Jednakże potem przeczytałam, że ekskomunika nie jest naciągana na osoby, które nie ukończyły 16 roku życia. W związku z tym, nawet, jeśli mój czyn podlegał karze ekskomuniki, nie został nią objęty, prawda?

No i mając przekonanie graniczące z pewnością, że nie mam tej ekskomunikę, zaczęłam się zastanawiać... a może zrobiłam jakąś inną głupotę, coś powiedziałam w tym swoim okresie buntu itp. co mogło na mnie zaciągnąć tę karę? Ciągle czuję niepokój z tym zawiązany, tym bardziej, że jestem po ślubie kościelnym, byłam świadkiem na 2 bierzmowaniach... Ciągle bije się z sumieniem... boję się, że zaraz mi się coś przypomni... staram się nie rozmyślać...

Dajcie proszę jakąś radę, jak sobie poradzić z takimi natrętnymi myślami? I w miarę możliwości potwierdźcie moje przekonanie, że ze względu na wiek ekskomuniki za tamten czyn nie ma?

Odpowiedź:

W prawie kościelnym jest tak, że liczy się wiek, a nie rocznik. Nie zaciągnęła Pani na siebie kary ekskomuniki. Zresztą gdyby było inaczej spowiednik by na Pani wyznanie odpowiednio zareagował. Więc spokojnie, nie ma teraz powodu do obaw....

A co do tego co zrobił kolega... Byłby to oczywiście wielki grzech. Ale - jak Pani powiedziała - tak się Pani wydawało. Nie jest Pani pewna... Gdy istnieje wątpliwość do do faktu też jest to jakieś usprawiedliwienie, ze się nie podjęło jakichś działań...

J.