Julia 08.05.2016 19:19

Witam,może jestem skrupulatna i drobiazgowa,ale nie lubię mieć nie wyjaśnionych spraw,a szczególnie dotyczących wiary lub przeszłości.Oto one:
1.Jako 12,13 latka (co nie było tak dawno temu...Bo nadal mam 13 lat,ale w moim życiu podczas kilku miesięcy dość dużo się zmieniło,i nie wiem czy na dobre czy złe). Ale wracając...Oglądając jakiś film z rodzicami gdzie nagle pojawiła się scena bardziej erotyczna(nie wiem czy pornograficzna)zazwyczaj to tata przełączał na dalsze sceny,lecz gdy moich rodziców potem nie było,otwierałam znów stronę z tym filmem i oglądałam te sceny,które raczej nie były przeznaczone dla mojego wieku.Tak działo się z różnymi filmami i różnymi scenami czasem bardziej erotycznymi a czasem mniej.Nie pamiętam dokładnie kiedy(chyba w 6 klasie)mama zaproponowała tacie wspólne pooglądanie ,,50 twarzy Greya".(Przepraszam jeśli pisownia jest zła).Ja(nie pamiętam czy wiedziałam wtedy co to jest,mniejsza z tym)zapytałam się taty co to,a on mi odpowiedział,że film dla dorosłych i,że mam go nie oglądać,czy coś w tym stylu.Właśnie w tym problem,że potem (gdy ich nie było oczywiście) go pooglądałam a szczególnie podniecały mnie sceny erotyczne więc pooglądałam je kilka razy.Potem,chyba,ale nie jestem pewna, wykasowałam z historii przeglądania stronę z tym filmem.Moje pytanie brzmi:wiem,był to grzech nie posłuszeństwa tacie i raczej w sprawie ważnej,i wiem także,że był to grzech ciężki,ale nie pamiętam,czy miałam świadomość tego,że gdy go pooglądam będę mieć grzech nie posłuszeństwa.Nie byłam wtedy na takim ,,poziomie religijnym'' jak teraz.Czy mogę przyjąć komunię świętą?W ten piątek byłam w spowiedzi,więc raczej wątpię,czy pójdę znów do niej.No chyba,że byłaby bardzo wielka potrzeba....W każdym bądz razie nie wiem czy mogę przyjąć Pana Jezusa i czy już wkrótce mam planować spowiedz Świętą...!?Proszę o odpowiedz ;)

2.Pewnego razu w niedziele był odpust (raczej zupełny)nie pamiętam dokładnie.Nie mogłam iść do Komunii Świętej bo miałam grzech ciężki.Często mi się wydaje,że mam grzech ciężki,i chyba już wpadam w skrupulatyzm.Ale wtedy raczej naprawdę miałam grzech ciężki.Gdy zbliżała się chwila rozdawania Eucharystii nie chciałam pójść,ale tata mnie w końcu zaciągnął do niej,mówiąc:,,nie masz grzechu ciężkiego,to diabeł ci tak podpowiada,żebyś nie dostąpiła odpustu(raczej zupełnego) i poszłam.Nie wiem czy przyjęłam Eucharystię Świętokradzko ale w końcu zrobiłam to z posłuszeństwa.Nawet jeśli bym nie miała grzechu ciężkiego,to wtedy raczej niezbyt wierzyłam,że Pan Jezus mi dał ten odpust (zupełny),więc nie wiem czy rzeczywiście dał skoro w to nie wierzyłam...

3.Bardzo chciałam( raczej to było to,chyba, dokładnie nie pamiętam,nie chciałabym nikogo okłamać),poczuć żal,a bardziej,czy żałuję za moje grzechy.Nie ważne.Ważne jest to,że mimo,że zbliżała się godzina 15:00,godzina miłosierdzia,to ja zbytnio nie wierzyłam że Pan Bóg może dać mi tą łaskę,to o co proszę.Chyba zwątpiłam w jego miłosierdzie.Skoro już jestem na tej stronie internetowej,postanowiłam się zapytać czy ten grzech to znaczy,zwątpienie w Miłosierdzie Boże jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu,a przecież Duch Święty nigdy nie przebaczy grzechów popełnionych przeciwko niemu,tak?Jeśli tak,to czy istnieje jakakolwiek możliwość aby Duch Święty przebaczył mi to?Żałuję,bo zaraz po odmówieniu Koronki,przeczytałam na internecie ważną rzecz dotyczącą żalu za grzechy,potem nie miałam już żadnych wątpliwości co do tego.No tak,przecież Pan Jezus sam powiedział,że w tej godzinie można wyprosić wszystko,co będzie zgodną z Wolą Bożą.Proszę o odpowiedz.Szczęść Boże!!!;D

Odpowiedź:

Problemy ze skrupułami najlepiej omawiać ze spowiednikiem. On może w sytuacji wątpliwości decydować, rozgrzeszyc itd, a ja mogę tylko radzić.

1. Ten grzech to oglądanie nieprzyzwoitych treści. Nieposłuszeństwo wobec rodziców jest w tym kontekście sprawą trzeciorzędną i nieistotną.

2. Nie wiem jakie było podłoże tych Twoich wątpliwości dotyczących grzechu ciężkiego. Jeśli jednak poszłaś do Komunii niejako przymuszona przez ojca, który może miał rację, a może nie, to nie ma dobrowolności czynu. Wiec i nie ma grzech ciężkiego nawet gdybyś faktycznie była wtedy bez łaski uświęcającej...

3. Wszystko rozbija się o definicję co znaczy zwątpienie... W Twoim przypadku chodzi raczej o wątpliwość, nie zwątpienie. Zwątpienie ma charakter stały a przynajmniej długotrwały. To że ktoś zwątpił na godzinę, dwie, albo nawet dzień czy dwa jest raczej pokusą do zwątpienia niż samym zwątpieniem...

J.