Gość 23.12.2015 07:48

Kiedyś wykonałem około 7 nagrań o mojej niepełnosprawnej,chorej babci i na niektórych z tych filmów nagrałem jak robiłem babci na złość.To,że nagrywałem babcię ją denerwowało i była bardzo smutna i mówiła moim braciom na tych filmach,że mają mnie wygonić("wyżynić") z pokoju.Na jednym z tych filmów było nagrane jak brat chyba dla żartów mnie bije i goni,a ja krzyczę,a babcia jest wtedy zdenerwowana.Czy przez to,że przed moimi ostatnimi spowiedziami świętymi,a także po tych spowiedziach nie usunąłem tych filmów te spowiedzi św.są nieważne?Czy jeśli nie usunę tych filmów ponieważ chcę je mieć na pamiątkę(chociaż mam jeszcze filmy na których nagrałem babcię kiedy ją to nie denerwowało)to będę miał grzech ciężki?Czy powinienem usunąć te filmy?Można ukryć pytanie

Odpowiedź:

Zobacz TUTAJ

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać