Niebieska. 22.12.2015 20:47

Witam.
Mam 19 lat. W sobotę przystąpiłam do Sakramentu Pokuty, odmówiłam zadaną mi pokutę, w niedzielę przystąpiłam do Komunii Świętej. Niestety dzisiaj zgrzeszyłam przeciwko czystości, a mianowicie obejrzałam film pornograficzny, prowadziłam rozmowę o zabarwieniu erotycznym oraz w pewnym sensie bawiłam się swoim ciałem.
Gdy tylko to zrobiłam poczułam się okropnie. Poczułam, że zawiodłam Boga, zasmuciłam Go tym grzechem. Pojawiły się ogromne wyrzuty sumienia. Własnymi słowami przeprosiłam Boga za to, czuję ogromną skruchę i żal. Moje pytanie dotyczy jednak kwestii Komunii Świętej. Czy w takim przypadku konieczne jest przystąpienie do Sakramentu Pokuty, żeby móc przystąpić w Święta do Komunii?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedź:

Tak, koniecznie trzeba pójść do spowiedzi. Chyba że inaczej wcześniej powiedział Ci spowiednik.

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać