Spodziectwo 21.07.2014 11:49
Mam spodziectwo, chciałbym zadać te 4 pytania:
1. Obecność chromosomu Y wraz z chromosomem X w jądrze komórki determinuje u człowieka płeć męską, a jak są XX to kobieta. Czy zatem tylko to definiuje czy ktoś jest mężczyzną lub kobietą? A wygląd, ciało?
2. Bo można powiedzieć (rozpoznać), że mężczyzną jest ten kto ma członka. A gdy ciało jest zdeformowane? Wtedy identyfikujemy płeć tylko przez chromosomy?
3. Bóg stworzył nas jako kobiety i mężczyzn. Czy jeśli mam taką wadę jak spodziectwo, to czy jestem w pełni mężczyzną?
4. Co decyduje o tym że jestem w pełni mężczyzną? Bo chyba nie to, że nie mam perfekcyjnego męskiego członka, tylko genetycznie zdeformowanego – nie jestem w pełni męski zatem? Nie jestem w pełni mężczyzną?
Bóg zapłać za odpowiedź.
1-2. O płci decyduje biologia. Na poziomie genetycznym, takie a nie inne chromosomy. Na poziomie fizjologii - obecność takich czy innych narządów płciowych.
3-4. Nie jestem pewien, co znaczy być w pełni mężczyzną. Biologia nie jest tu aż tak istotna. To znaczy drobne defekty nie wpływają na ogólną tożsamość płciową wynikającą z biologii. Mężczyzna z taką czy inną wadą ciągle jest mężczyzną...
A prawdziwym? Wydaje mi się, że prawdziwym mężczyzna jest ten, kto umie wziąć odpowiedzialność za swoje życie w swoje ręce. I potrafi być też odpowiedzialny za innych i za ewentualną żonę czy dzieci. Chodzi więc o to, ze mężczyzna nie wisi na innych. Najwyżej inni wiszą na nim... Tak mi się wydaje...
J.