Gość 08.11.2011 10:40

Mam problem. Koleżanka w pracy "zamęcza" mnie częstowaniem różnymi bardzo kalorycznymi przekąskami (zwłaszcza słodycze, choć nie tylko). Nie reaguje, gdy mówię, że nie chcę czy nie mam ochoty. Nie przyjmuje odmowy. Ja nie daję rady tego wszystkiego zjeść (poza tym jest to niezdrowe i gdybym tak jadła to raz, że utyję, a dwa, że mogę się nabawić cukrzycy). Czy grzechem jest to, że czasami część tego jedzenia wyrzucę (nie są to duże ilości), gdyż nie wiem, jak inaczej postąpić? Do domu nie chcę brać, bo nie chcę dawać dziecku czy mężowi takiego niezdrowego jedzenia.

Odpowiedź:

Na pewno nie będzie to grzechem. Ale może można zrobić z tym coś sensowniejszego niż wyrzucić? Pewnie nie. Na wsiach mają prościej...

J.