Gość 21.01.2011 10:23

Proszę o zinterpretowanie fragmentu Listu Św. Pawła: 1Kor 11, 3-15. Szczególnie chodzi mi o słowa: "Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę", "Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga?" i "...hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy...". Z góry dziękuję

Odpowiedź:

1. W tekście listu do Koryntian narywanie głów przez kobiety jest znakiem poddaństwa kobiety.   Poddaństwa w tym sensie, że nie jest ona bezpośrednio obrazem Boga, ale pośrednio, za pośrednictwem mężczyzny...

Przed laty tak to wyjaśniałem: W tekście oryginalnym użyto słowa "doksa". Znaczy ono "chwała". Egzegeci proponują jednak w tym wypadku użyć raczej słowa "wyobrażenie", jako że słowo "doksa" pochodzi od "dokein" - wydawać się. Chyba najlepiej przetłumaczono w Biblii Poznańskiej, gdzie użyto słowa "odblask". Fraza więc brzmi: "(...) bo jest obrazem i odblaskiem Boga, a kobieta jest odblaskiem mężczyzny". Jest to aluzja do stworzenia kobiety z żebra Adama. Kobieta jest jakby wtórnie odblaskiem Boga, przez swoje podobieństwo do mężczyzny... Czy to powód, by uważać kobietę za kogoś gorszego? Paweł tak nie twierdzi. Zresztą gdzie indziej napisał, ze nie ma już podziału na mężczyzn i kobiety (Żydów i pogan, niewolników i wolnych - Ga 3, 28). Chodzi mu tylko o nakrywanie głowy przez kobiety... W tym świetle dalsze wyjaśnienia są chyba zbędne....

2. Długie włosy.... Zdaje się, że to kwestia panujących w Koryncie obyczajów. Grecy raczej nosili krótkie włosy. Żydzi - Jezus, Apostołowie, dłuższe. Paweł piętnuje zapewne jakiś obyczaj, który powodował, że trudno było odróżnić mężczyzn i kobiety. Mogło to mieć związek z jakąś nieobyczajnością w Koryncie... (homoseksualiści, transwestyci czy coś podobnego)...

Craig S. Kenner w swoim Komentarzu historyczno-kulturowym do Nowego Testamentu, wyjaśniając ów tekst napisał:

"Starożytni pisarze, zwłaszcza filozofowie ze szkoły stoików, lubili czerpać argumenty ze świata przyrody. Natura poucza, jak mawiali, że tylko mężczyznom wyrasta broda, zaś włosy kobiece są z natury dłuższe od męskich. Jak wszyscy (...) Paweł zdaje sobie sprawę z wyjątków od tej reguły (barbarzyńcy, filozofowie i bohaterowie przeszłości epickiej, także biblijni nazirejczycy). Argumentem z natury mógł się odwołać do ogólnego porządku stworzenia, tak jak był on postrzeganuy przez jego czytelników".

J.