Gość157 15.01.2026 16:23

Szczesc Boze!

Mam w sumie jedno pytanie, w zasadzie moze dwa. Odpowiadajacy juz mnie pewnie doskonale kojarzy..

1) mialem dwa razy w przeszlosci epizod z samogwaltem(oczywiscie bylo tego wiecej ale mowie teraz o tych dwóch konkretnych). no i jest taka platforma gdzie glownie dziewczyny sprzedaja swoje niemoralne zdjecia/filmiki. da sie tez znalezc wycieki w internecie tych tresci (wycieki jakby z ich kont) no i stwierdzilem ze wykorzystam te wycieki, nie placac za te tresci bo to samo w sobie jest niemoralne. Czy powinienem teraz jakos zadoscuczynic to ze za to niezaplacilem skoro to samo w sobie jest niemoralne?

2) ciagle wracaja do mnie te sprawy - podatku za media, tego zalu za grzechy w tamtej spowiedzi i tych godzin „dopisywanych” a raczej nieodpisywanych mi w pracy.. nie na codzien moze ale mam tak ze przez pare dni czuje pokoj w sercu a potem skrupuły wracaja i to sa sprawy ktore najlatwiej sie do mnie przyczepiaja i potem je analizuje i w kolko i w kolko i w kolko az w koncu jestem tym tak zmeczony ze odpuszczają. ciagle mam w glowie „a co jesli” co jesli powinienem sie tym jakos zajac a nie zostawic to i odciac sie od tego? nie wspominalem o tym w kolejnych spowiedzisch i tak samo potem mecza mnie przez chwile strachy jakbym cos zatajal itd.. ale realnie na logike rzecz biorac, tez po Pana wypowiedziac nie mam zbytnio sie czym przejmowac ani szukac dziury w całym. Mam dni, zd jestem zajety, spedzam czas ze znajomymi i mam ogolnie dobry humor to czuje pokoj w sercu i te sprawy wydaja mi sie niestotne, podobnie gdy skupiam sie na dobru. A mam dni ze jestem roztelepany, nerwowy i wtedy to wszystko wraca i nie daje mi spokoju jakby cos nie bylo zalatwione pomimo tego ze bylo juz wiele razy mowione tutaj ze mam to zostawic.

zapytalem spowiednika ogolnikowo jak radzic sobie ze skrupulami, czy cos procz modlitwy wskóram, ale powiedzial ze to dluga walka i po prostu trzeba sie modlic.. Czy faktycznie najlepszym wyjściem bedzie z czystym sumieniem, bez wracania do tego pomimo ogromnych watpliwosci i leku zostawic to raz na zawsze i zajac sie teraźniejszością i w przypadku podobnych/tych samych spraw na przyszlosc zrobic tak samo? Z jednej strony mysle ze znam odpowiedz ale z drugiej strony caly czas to za mna chodzi i nie daje mi spokoju..

Odpowiedź:

1. Nie

2. Najlepiej kierować się rozumem, nie lękami. Jeśli rozum mówi, że nie ma powodu do obaw, to lęk można, wręcz trzeba, odrzucić. 

Sam zresztą widzisz do czego prowadzi trzymanie się tego lęku. Do ciągłego powracania do dawnych spraw. Owszem, mogłeś spowiednika zapytać co robić. Ale jak dostałeś odpowiedź - to tym wskazaniem się już kierować. I koniec. 

J. 

 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg