Gość 12.12.2025 19:34

Chyba źle się że mną dzieje. Odkryłam to. Otóż, nie chcę, żeby moja koleżanka znalazła sobie chłopaka i go szukała.
Z czystej zazdrości. Bo ja nikogo nie mam. I mam podejrzenia, że ona kogoś ma a nic mi nie mówi. Wiem, że nie ma obowiązku "wykładania wszystkiego na tacę", zwłaszcza kiedy nie jest to poważny związek ani zaręczyny. Się czuje jakoś oszukana mimo że ja sama nie chce powiedzieć kiedyś od razu, że kogoś znalazłam. Czuję się zepsutą osobą.
Zaczynam grzeszyć zazdrością.
Tak samo mam z pewnym kolegą.
I jak słyszę ze ktoś w związku jest, to mi się nie podoba, że znalazł kogoś, tak jakbym dobra nie chciała. Się przyczepiam, że w takim młodym wieku ktoś znalazł (nie na głos oczywiście), a sama już bym chciała mieć podświadomie. Jakby co to mam wczesne lata 20-tki.
Ale naprawdę wczesne. Dopiero zaczęłam dorosłość. Dokładnie to 21.
Co zronic żeby to się nie zamieniło w grzech ? I jak na spowiedzi powiedzieć? A może nie mówić? Bo może to pokusa?
Jak pogodzić się z tym, że jakas koleżanka mi nie powiedziała że z kimś się spotyka i ma kogoś za moimi plecami?
I jeszcze przeszkadza mi to. Bo w miłości są pocałunki i pewnie nieczysto mi się kojarzy. Że oni to robią, niekoniecznie seks ale pocałunki, które nie muszą być jednoznacznie złe. Bo są różne rodzaje. I nie lubię całowania w rękę. Jak tak można robić?
Jak sobie poradzić ze ludzie to robia?
Pewnie to przez pornografię.
Wiem odpowiadający nie jest psychologiem.
Ale chodzi mi jak spojrzeć na to duchowo.

Odpowiedź:

Zazdrość, dopóki jest uczuciem, grzechem nie jest. Zaczyna nim być, gdy człowiek powodowany zazdrością podejmuje jakieś konkretne czyny przeciw tym, którym zazdrości. Dokładniej chodzi nie tylko o czyny, ale oczywiście i słowa.... Dopóki jest samo uczucie, można mówić o pokusie...

Jak sobie z zazdrością radzić? Bardzo prosto. Zgodzić się, że inni mogą mieć w życiu więcej szczęścia, że mogą nawet być lepsi ode mnie. I nastawić się na życzliwość. Przyjąć postawę: szczęści ci się? To bardzo dobrze. 

Nie da się? Da się. Trzeba tylko zmienić swoje patrzenie na siebie i na świat. Pomaga w tym pamięć, że jest Bóg, że dla Niego każdy z nas jest ważny, że istnieje lepsze, szczęśliwsze życie wieczne. Tak, spojrzenie z perspektywy wieczności bardzo w zazdrości pomaga...

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg