KonRIGHT 02.05.2010 20:15

Witam,
moim problemem jest orientacja seksualna. Jestem biseksualny. W przeszłości sądziłem, że jestem homoseksualistą, ale ostatnio jestem niemalże pewny, że moja orientacja seksualna jakby się zmienia. Czytałem, że homoseksualizm bywa efektem braku dojrzałości, Czy mogę (mam 15lat) jeszcze dojrzeć tak, by to przeszło? Zastanawiam się czy to nie było spowodowane tym, iż wychowałem się raczej w środowisku kobiet a z moim tatą nie miałem zbyt dobrych relacji. Teraz znalazłem kogoś (mężczyznę) z kim się zaprzyjaźniłem (w dobrym sensie, w ogóle bez podtekstu seksualnego) i tam buduję takie relacje. Przez męskie towarzystwo moje skłonności chyba się zmieniają.
Chciałbym w przyszłości być księdzem. Ale homoseksualiści nie mogą nimi być, Czy już jestem zdyskwalifikowany? Co mogę zrobić? Za rok mam bierzmowanie, Czy poprosić Ducha Świętego o ten dar? Ale chciałbym poprosić Go również o utrzymanie powołania. Zresztą nie wiem na 100% czy je mam. Czy prosić ogólnie o bycie księdzem?
Jak wyleczyć się z tych skłonności. Modlę się, ale nie chcę nikomu o tym mówić, Czy są szanse, że mi przejdzie, że włączę do seksualności intelekt, będę rozsądny i może wtedy to coś da,
Czy mam szanse na przyjęcie do seminarium?

Odpowiedź:

W młodości różnie to bywa. Nie znaczy to jednak, że homoseksualizm się w Tobie zakorzeni. Dobrze było jednak, gdybyś z kimś mądrym na ten temat porozmawiał. Napisz do lubelskiej Odwagi (odwaga@onet.eu, adres ze strony http://www.odwaga.oaza.pl/kontakt.html). Tam w takich sprawach pomagają...

Na mówienie o Twoich szansach na pójście do seminarium dziś chyba za wcześnie. To zależy, jak się sprawy potoczą. No i przede wszystkim, czy za kilka lat rzeczywiście będziesz chciał iść do seminarium. W ciągu tych kilku lat u większości młodych ludzi wiele się zmienia...

J.