józek 04.04.2009 12:45

Szczęść Boże!
Dlaczego często słyszy się w kościele z ust księży słowo neopoganie - nazwę którą księża określają za jednym zamachem nie tylko innowierców ale też ateistów. Przecież ateiści nie wierzą w żadnego boga (a poganie tak samo jak my wierzyli - tylko że w swoich bożków). Druga sprawa jest taka, że przecież my chrześcijanie sami praktykujemy obrzędy zaczerpnięte z kultury pogańskiej – jak choćby posypywanie głowy popiołem - w środę popielcową (ateiści tego nie robią). Tak więc czy słowo neopoganin odnoszące się do ateisty nie jest nadużyciem i celowym zabiegiem ze strony księży mającym na celu napiętnowanie i ubliżenie ludziom o tego typu poglądach ? Po to abyśmy my – chrześcijanie poczuli się w jakikolwiek sposób lepsi i wartościowsi?
Bóg zapłać za szczerą odpowiedź.

Odpowiedź:

Odpowiadający w swoim kilkudziesięcioletnim życiu bywał w bardzo wielu kościołach i słyszał bardzo wielu księży - i ani razu nie padło z ich ust słowo neopoganie, więc jego zdaniem jest to problem wymyślony lub wyolbrzymiony. Jeśli zaś dotyczy jednego, czy kilku księży - to należy ich o to zapytać.

sx