Łukasz 03.01.2009 13:54

Wg rachunku sumienia na stronie www: http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=religia/archiwum/2004/421_1.htm (IMPRIMATUR, Ks. bp dr Damian Zimoń, Ordynariusz Katowicki, Katowice, dnia 5.02.1988 r.) współżycie w małżeństwie w stanie nietrzeźwym jest grzechem cięzkim.

Na tym portalu spotkałem się ze stwierdzeniem, że grzechem to nie jest (chyba że chodzi o poczęcie dziecka i ryzyko jakie niesie stan nietrzeźwy dla płodu).

Proszę o wyjaśnienie w jakich przypadkach jest to grzechem i czy co należy rozumieć pod pojeciem stanu nietrzeźwego (czy jest to już np.: wypicie lampki wina lub jednego piwa).

Dziekuję.

Odpowiedź:

Odpowiadający nie przypomina sobie tamtej odpowiedzi. I nie może jej w wyszukiwarce znaleźć. A twórca owego rachunku sumienia miał zapewne na myśli właśnie albo owo ryzyko poczęcia dziecka z wadami albo zmuszanie do współżycia trzeźwego współmałżonka...

Na pytanie o to, co należy rozumieć pod pojęciem stanu nietrzeźwego odpowiadający miałby ochotę odpowiedzieć, zgodnie z Kodeksem karnym, ze nietrzeźwym jest ten, kto ma powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi. Ale podejrzewa, ze małżonkowie zazwyczaj nie mają na wyposażeniu alkomatów...

Każdy człowiek musi, znając opłakane skutki alkoholu dla dzieci, sam ocenić, na ile jego postępowanie jest odpowiedzialne...

J.