łafar 21.04.2008 06:16

Witam,
Mam takie pytanie. Ponieważ ludzie są omylni to co będzie jeśli uznamy kogoś za świętego a ten ktoś w oczach Boga świętym nie jest a nawet odwrotnie? To jest tylko teoretyczne założenie ale myślę, że możliwe bo tak naprawdę drugiego człowieka zna tylko Bóg. Co wtedy, co z modlitwami, z byciem patronem itd.
Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Odpowiedź:

Po to jest proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny, obwarowany wieloma warunkami, by taką możliwość wykluczyć. Warto też chyba pamiętać, że Bóg chce zbawienia człowieka. Chyba nie powinniśmy powątpiewać w obfitość jego łaski, gdy ktoś dopuszczał się drobnych niewierności...

Czasem zarzuca się Janowi Pawłowi Wielkiemu, że w tej czy owej sprawie mógł postępować lepiej. Między możliwością postępowania lepiej a złego postępowania jest chyba jednak wielka przepaść. Świętym niekoniecznie musi być człowiek, który nigdy żadnego błędu nie popełnił i nie miał żadnych ludzkich ułomności....

J.