Czyaby 24.01.2008 07:50
W naszej parafii wprowadzona (już parę lat temu) sobotnia mszę wieczorna, jako msze niedzielną. Wstępne założenie było takie, jak ktoś nie może w niedziele , to żeby przyszedł w sobotę. (ja osobiście w to nie wierze, gdyż jak kto chce pójść do kościoła , to zawsze znajdzie na to czas, czy to w domu , czy na wyjeździe). Ale do sedna. Z początku bywało na tych mszach tyle wiernych, co na innych mszach wieczornych w ciągu tygodnia. Z biegiem czasu na sobotnich mszach zaczęło przybywać parafian, a dzisiaj jest ich pełny kościół. Ja teraz też chodzę prawie zawsze w soboty i setki innych parafian, bo poznaje po twarzach, ciągle ci sami. I młodzi i emeryci. I przypomnę , obrządek i liturgia jest prowadzona jak dla mszy niedzielnej. Na koniec dodam, że wcale z tego powodu nie lekceważę niedzieli jako dnia świętego. I nigdy też nie opuszczam mszy niedzielnej (w tym przypadku sobotniej). Nie pracuję, wypoczywam w gronie rodziny. Pytanie takie, czy to jest w porządku? W końcu to nie ja "wymyśliłem" sobotnia mszę jako niedzielną. Proszę o poradę.