A.W. 12.10.2006 11:59

Chciałbym nawiązać do odpowiedzi na moje pytanie z 2006-09-04. Po przeczytaniu tej odpowiedzi nabrałem jakby nowych sił, za co bardzo dziękuję Panu J.!
1. Kiedy przeczytałem: "jeśli twoja dziewczyna naprawdę Cię kocha, to będzie szanowała Twoją inność." to pojawiła się wątpliwość, dziwna myśl, pytanie, na które nie wiedzieć czemu nie umiem odpowiedzieć: Dlaczego Ona ma się dostosować, a nie ja? Podobne pytanie zadała mi pewna osoba, z którą o tym rozmawiałem, a także moja dziewczyna zapytała czy to nie egoizm z mojej strony - że nie liczę się z jej zdaniem (podkreślam: tylko zapytała!).
2. Ludzie, którzy uważają seks przed małżeństwem za coś normalnego (oczywiście nie bez miłości), pytają mnie często, co złego jest w dawaniu sobie nawzajem przyjemności, przy czym pojawienie się dziecka przy odpowiedniej ostrożnosci uważają za zbyt małe ryzyko, aby się tym przejmować - przecież czlowiek codziennie "ryzykuje" jeszcze bardziej... ile ludzi ginie codziennie na drogach, a jednak nikt z tego powodu nie przestanie jeździć samochodem!

Odpowiedź:

1. Pan Jezus powiedział kiedyś: "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien" (Mt 10, 37-38). Na pewno można te słowa odnieść takze do swojej dziewczyny...

Owszem, jeśli patrzysz na swój związek z czysto ludzkiej perspektywy, powinniście ustępować oboje. I tak będziecie robić w każdej sprawie. Problem w tym, że sprawa współżycia to dla wierzącego kwestia sumienia. Kwestia wierności Bogu. I Ty masz wybór i Twoja dziewczyna... Ty możesz postawić dziewczynę nad Boga. Ona może nie uszanować Twojej wiary...

2. Zobacz TUTAJ

J.