Justyna 29.11.2005 17:10

Szczęść Boże!
Mam problem. Nie potrafię odróżnić grzechów ciężkich od powszednich (zwykle to te lekkie uważam za ciężkie). Przed rachunkiem sumienia modlę się do Ducha Św. o światło i poznanie własnych grzechów, ale... nie wiem, czy to czasem nie jest skrupulanctwo (myślę, że nie), ale ja juz wiele razy nie przystępowałam do Komunii, myśląc, że nie jestem w stanie łaski uświęcającej, a było inaczej...
Wiem, że trudno przez internet mi pomóc, ale ja naprawdę nie mam komu to powiedzieć. Na rozmowę ze spowiednikiem chyba bym się nie odwazyła... Co mam robić?
Z Panem Bogiem

Odpowiedź:

Chyba jednak trzeba się odważyć... Bo spowiednik pomaga nam właśnie w obiektywnym spojrzeniu na siebie i swoje grzechy...

Ogólne (ale jednak dość konkretne wskazania) znajdziesz TUTAJ i TUTAJ

J.