Gość 07.08.2022 08:39

Dzień dobry, mam trzy pytania:

1. Parę lat temu przysiągłem sobie (nie na Boga) że zerwę z masturbacją, walczę z tym ale to nie jest takie łatwe z dnia na dzień po prostu tego nie robić, spowiadałem się przy spowiedzi często że złamałem przysięgę lecz po paru miesiącach stwierdziłem że po prostu będę z tym walczył ale zdejme z siebie przysięgę i od tamtego czasu się z tego nie spowiadam, czy powinienem o tym powiedziec na spowiedzi czy wcześniejsze spowiadanie się z tego wystarczy

2. Wiadomo ze patrzenie na drugiego człowieka z porządniem to grzech ciężki ale czy patrzenie na drugiego człowieka strefy intymne ( głównie chodzi mi o to jeśli osoba jest ubrana a nie naga) bez żadnego uczucia porządania jest grzechem? (Jestem meżczyzną więc chodzi mi głównie o patrzenie później pasa innemu mężczyźnie czy to z zapomnienia czy żeby się np zaśmiac z jego wzwodu w niekomfortowej sytuacji)

3. Raz w grze online grałem z człowiekiem który mnie zdenerwował (nie pamiętam detali ale wydaje mi się ze się pokłóciliśmy) i powiedzialem (z tego co pamiętam do kolegów na oddzielnej platformie tak że on nie słyszał jednak nie dam sobie głowy uciąć) "niech mu ziemia lekka będzie ", słyszałem kiedyś jak ktoś mówił to w kontekście osoby zmarłej jednak bardziej mi to pasowało do czegoś w stylu " Niech mu się wiedzie w życiu" Nie pamiętam czy to była ironia ale napewno nie chciałem nu życzyć śmierci, czy jest to grzech ciężki?

Odpowiedź:

1. Nie ma sensu przysięgać w sprawie, w której człowiek powinien postąpić tak a nie inaczej z racji takiego a nie innego prawa Bożego. Takie przysięgi są po propstu nieważne. A dla spokoju możesz porozmawiać o tym ze spowiednikiem, który miałby władzę z wiążącego prywatnego ślubu zwolnić.

2. Nie ma grzechu.

3. Nie widziałbym tu żadnego grzechu. Faktycznie, to nie jest życzenie śmierci.

J.