Gość1271 10.06.2022 18:48

Szczęść Boże!

1.Dlaczego Pan Jezus po Zmartwychwstaniu chciał spotkać się z Apostołami akurat właśnie w Galilei, a nie w innym miejscu?
A w innej Ewangelii zostało napisane, że po prostu przyszedł do nich do Wieczernika.

2. Wiem, że te pytanie powinienem skierować do osoby duchownej zamiast do Szanownego Odpowiadającego na tym portalu, ale jednak... Dlaczego księża podczas kazań nie tłumaczą zasad wiary? Chodzi mi tu na przykład: kogo dotyczy post a kogo wstrzemięźliwość, na jakich warunkach można uzyskać odpust zupełny, szczegółowe wyjaśnienie przykazań Dekalogu.
Tego typu pytań można by przytoczyć wiele. Ja rozumiem, że mamy skupić się na miłości Boga i do Boga. Ale jeśli człowiek na prawdę chce żyć według tego, czego oczekuje Pan Bóg to też szerszą wiedzę musi posiadać. No bo później zaczynają się "schody" nieporozumienia, wątpliwości. Być może niejeden parafianin wyznaje swego rodzaju kompromis typu: "wiara, wiarą a żyć trzeba" albo wiara swoje a życie swoje. Ilu katolików potrafi wyjaśnić dlaczego aborcja i eutanazja jest złem. Albo też czy są przypadki w których mogą być legalnie dopuszczalne. Pewnie jakiegoś surowego radykalizmu w wierze nie da się osiągnąć i nawet nie powinno, aby nie popaść w faryzeizm. Ale świadomość moim zdanie wypadało by mieć.
Mam nadzieję, ze przeczyta to jakiś ksiądz i weźmie pod uwagę moje zdanie. Ciągle nam brakuje takich kapłanów - przewodników/liderów jak św. Jan Paweł II, Jerzy Popiełuszko i inni. Dzięki takiemu trendowi była by obopólna korzyść.
Pozdrawiam.
K.

Odpowiedź:

1. Przyszedł do nich do Wieczernika chyba głównie dlatego, że jakoś do Galilei pójść nie chcieli ;). Choć w Ewangelii Jana mamy piękne sceny właśnie tam się rozgrywające.

Dlaczego Galilea? Powodu nie znam, ale przypuszczam, że miał to być powrót do tej radości jaka panowała wśród uczniów wtedy, gdy byli w Galilei. W Judei (w której leży Jerozolima) sytuacja się zaogniła i Jezus został skazany na śmierć. W Galilei było pogodniej...

2. Nie wiem. Wydaje mi się, że po prostu za bardzo wzięli sobie do serca, by nawiązywać w homilii do tekstu czytań. Stąd odniesienia do prawd wiary, do rozumienia sakramentów czy do nauki moralnej Kościoła są bardziej przypadkowe. A co do spraw prawnych - np. posty - to wydaje mi się, że księża o tym mówią, tyle że okazjonalnie i nie przy każdej możliwej okazji. Chyba nie chcę się powtarzać mówiąc ciągle to samo...

J.