Gość 24.04.2019 11:40

Szczęść Boże! Mam pytania co do grzechu obżarstwa. Jestem młodziutką dziewczynką, z wieloma pytaniami bez odpowiedzi, ale napisałam najważniejsze.
1. Czy jeśli w święta Wielkanocne się przejadłam (wiadomo, babcia, ciasto (dużo ciasta), obiadek jak dla małej armii, wcześniej śniadanie), tak, że nie poszłam do kościoła to grzech jeśli tak to czy ciężki? Nie jestem pewna czy to przez to czy jak i poszłam dzień później, wrazie czego nie przyjmując komunii.
2. Gdzie leży granica między podjadaniem między posiłkami jako grzech ciężki, a lekki? Czy zjedzenie loda, ciasta itd. między posiłkamk to grzech ciężki? Szczerze to zdarza się to często, choć próbuje sobie z tym jakoś radzić.

Odpowiedź:

Wielkanoc to największe święto chrześcijańskie. Kto dobrowolnie nie jest tego dnia na Mszy, popełnia grzech ciężki. Ale w sumie nie wiem, jak się po przejedzeniu czułaś. Jeśli czułaś, że nie możesz się nigdzie ruszyć, to grzechu nie będzie... To będzie taka chwilowa choroba :)

Co do grzechu obżarstwa... Właściwie to grzech ten w dużej mierze dotyczy jedzenia za dużo czy jedzenia wykwintnego choć inni wokół mnie głodują. To główny problem związany z tym grzechem: sytuacja moich bliźnich. Natomiast samo przejadanie się można by uznać za grzech, jeśli ktoś je już tyle, że mu szkodzi. Ot, nie powinien czegoś jeść, bo wie, że odchoruje, ale jednak je. Młodych to raczej nie dotyczy, bo mają zazwyczaj dobre zdrowie... :) W Twoim wypadku myślę jednak, że nie z łakomstwa to wynikało, ale z uległości wobec wciskających, żebyś zjadła więcej. Zanim się zorientowałaś, było za pełno :) Nie widziałbym tu grzechu ciężkiego. Na pewno.

J.