Gość 05.12.2016 23:31

Czy to, że rząd podjął decyzję o odłożeniu na czas późniejszy wprowadzenia ustawy antyaborcyjnej jest moralne?
Nie pamiętam dokładnie tłumaczeń, zrobili to m.in. z tego powodu chyba, żeby nie straszyć kobiet, bo zostały one nastraszone przez opozycję (czarny marsz itd.).

Ale wydaje mi się, że może ze względów politycznych też - tzn., że chcą to wprowadzić stopniowo (najpierw wprowadzą zasiłki dla dzieci niepełnosprawnych) żeby im (PiS-owi) nie zmniejszyło się poparcie.

Może też rząd obawiał się poważniejszych zamieszek (może nawet prób obalenia rządu? nie wiem).


Tak generalnie (może nie wypada pytać), czy PiS jest dla katolika odpowiednią partią (w znaczeniu popierania tej partii). Czy są dobrą partią polityczną z perspektywy moralności katolickiej.

Odpowiedź:

Wydaje mi się, że PiS dziś najlepiej odpowiada na oczekiwania tych, którzy chcieliby moralnego prawa w Polsce. Choć dalekie to jest oczywiście od ideału. Dlatego inni mogą mieć inne zdanie. Nie potępiałbym ich... Bo przecież moralne prawo to nie tylko kwestia aborcji, ale wielu, wielu innych. Szanowania bliźnich też.

A co do postawy tej partii wobec aborcji... Wydaje mi się, że pomysłowi najbardziej zaszkodziło to, że pomysłodawcy uparli się, by wprowadzić karanie za aborcję kobiet, które tego grzechu się dopuściły. Moim zdaniem wiadomo było, że to nie przejdzie. Zbyt różnilibyśmy się od innych krajów w Europie. I nasi biskupi też o tym mówili. Ale cóż, pomysłodawcom pomysł bez karania kobiet nie łączyć się w głowach w harmonijną całość...

Prawdą też jednak jest, że partia ta nigdy specjalnie nie dążyła do zaostrzenia prawa aborcyjnego. Pokazały to choćby jej poprzednie rządy. Skądinąd wiadomo też, jakie poglądy mieli na aborcję najbliżsi dzisiejszego przywódcy tej partii, więc pewnie on sam też. Wydaje mi się, że pokładanie w tej partii nadziei jakby była ucieleśnieniem ideałów ewangelicznych to spora naiwność...

Po prostu: musimy wybierać mniejsze zło. Niestety...

J.