gość 24.06.2016 20:38

Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus. chciałem się zapytać co to jest wizualizacja, (jkao praktyka w psychologii, okóltyźmie, nie wiem za bardzo jak doprecyzować termin) i dlaczego jest zła? Co właściwie odrużnia ją od wyobraźni. wydaje mi się dziwne by wyobrażanie sobie rużnych nieistniejących (dla przyjemności)rzeczy czy rzeczy które planuje było złe.

Odpowiedź:

Nie jestem specem od psychologii i zagrożeń, jakie niosą ze sobą różne metody. Nie wydaje mi się jednak, by metoda wizualizacji była zła sama w sobie. Owszem, istotne będzie, co człowiek sobie wyobraża albo czy nie odrywa się od rzeczywistości, zwłaszcza przy jakichś metodach wizualizacji idących już bardzo daleko. Ale wyobrażenie sobie dla relaksu, że przebywa się w przyjemnym otoczeniu... Nie bardzo wiem, co w tym mogłoby być złe...

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać