Gość 08.05.2016 23:03

Szczęść Boże,
Przypomniał mi się grzech sprzed lat. Miałam wtedy 13 lat. W jednej książce był obraz pt ,,rzeź niewiniątek". Siedziałam wtedy z kolegą, który zażartował sobie ze słowa niewiniątka,robiąc śmieszną minę(do słowa.niewiniątka). Wtedy ja również to zrobiłam i się z tego śmiałam. Nie pamiętam, czy zdawałam sobie sprawę, że to grzech ciężki. Nie pamiętam również, czy żartowaliśmy ze słowa ,,niewiniątka", ale nie sądzę, że mogliśmy żartować z rzezi niewiniątek. Nie powiedziałam o tym na ostatniej spowiedzi, gdyż wydawało mi się, że to nie był grzech ciężki, ale już sama nie wiem.
Na dodatek dzisiaj przypomniałam sobie tą sytuację i przypominając ją sobie, znowu się uśmiechnęłam. Oczywiście dzisiaj na 100% zachciało mi się śmiać ze słowa ,,niewiniątka", a nie z rzezi niewiniątek. Czy w przeszłości popełniłam grzech ciężki? A dzisiaj przypominając sobie tę sytuację?

Odpowiedź:

Zdaje się że wcale nie śmiałaś się z tego strasznego czynu, ale ze słowa "niewiniątka" Trudno to nazwać akceptacją dla zła. Zwłaszcza że chodziło o obraz, a nie o sytuację, której doświadczyłabyś w życiu np. w czasie jakieś wojny... Ja bym tu w ogóle grzechu nie widział, a już ciężkiego to na pewno...

J.