Gość 04.05.2016 15:15

Czy jest coś złego w tym że ktoś chciałby mieć jakieś dobra materialne typu dobry samochód kosmetyki. Na przykład czy jest coś złego w tym że chcę mieć swój pokój wiec zbieram na niego pieniądze chociaż właściwie nie jest mi on konieczny ale chciałabym mieć swój ładny kąt.
A czy jest coś złego ze młodzi ludzie chcą zdobyć wykształcenie aby w przyszłości mieć dobrze płatną pracę swój dom samochód?

Odpowiedź:

Pragnienie dóbr materialnych nie jest niczym złym. Zwłaszcza jeśli tym dobrem jest własny pokój/mieszkanie/dom . Dach nad głową z poczuciem, ze jest się u siebie, nie wśród obcych, to jedna z podstawowych potrzeb człowieka i nic w tym złego, jeśli człowiek tego pragnie. Podobnie z pragnieniem wykształcenia. Bóg nie każe człowiekowi zakopywać swoich talentów. Wręcz przeciwnie. Nawet jeśli człowiek myśli, że dzięki tym studiom awansuje w drabinie społecznej, to też nie jest nic złego...

Co byłoby w tym kontekście złe? Np. dążenie do dóbr materialnych za wszelką cenę, z lekceważeniem zasad moralnych. Np. zdobywanie bogactwa dzięki kradzieży, oszustwom, wykorzystywaniu innych itd. A wykształcenie? Gdyby ktoś zdobywał nie wykształcenie, ale kupował dyplomy, to oczywiście byłoby złe. Ale poza tym trudno mi sobie teraz wyobrazić, by pragnienie wykształcenia mogło być złe. Nawet za cenę wyrzeczeń, także materialnych, rodziny...

Zła jest też zawsze pycha, wynoszenie się nad innych, lekceważenie tych "gorszych", złe byłoby zaniedbywanie swoich ważnych obowiązków... Ale pragnienie rzeczy własnego kąta, rzeczy materialnych czy wykształcenia na pewno złe nie jest...

Jedno mnie w Twoim pytaniu zaniepokoiło" zbierasz pieniądze na pokój... Chodzi o wynajęcie na czas studiów, żeby nie mieszkać w akademiku? To w porządku. Masz prawo tego chcieć nawet jeśli "nie jest Ci potrzebne"... Ale jeśli źle CI się układa z rodziną...

No i jeszcze jedno. Z tym "nie jest mi potrzebny" własny pokój, ale bym chciała... W sumie to jak się zastanowić, to człowiekowi prócz dachu nad głową, ubrania jedzenia i picia chyba nic potrzebne nie jest. Ale nie jest niczym złym, jeśli chcemy ciut więcej: nie tylko dachu nad głową w przytułku dla bezdomnych, ale własnego mieszkania. Nie tylko ubrań danych nam przez MOPS, ale własnych, kupionych w sklepie. Nie tylko chlebna powszedniego, ale i i zupy i drugiego dania i czasem ciastka i kawy.... Nic  w tym złego...

J.