aga 21.07.2014 17:44

Jak traktować takie piosenkarki jak (...)? U obu pań widać wyraźne zainteresowanie "ciemną stroną mocy".
pracować z nimi? słuchać muzyki?

Odpowiedź:

Pracować, słuchać... Z tego pierwszego wynika, że problem może być poważniejszy....

Ale jeśli chodziłoby o to drugie, odpowiedź jest prosta. Nie słuchać. Dlaczego?

Natrafiłem ostatnio na Youtubie na piosenkę. "Szli dwaj bracia". To rosyjska piosenka o tym, jak to dwóch braci idzie z wojny z Turcją i przekraczają granice z Polską. I co? Oczywiście zaraz zostają "uderzeni trzy razy". No i w piosence jest, co robią bracia przed śmiercią. Piosenka ma fajna melodię. Wpadającą w ucho. Posłuchałem. Raz drugi. Ale więcej nie chcę. Czemu? Bo jednak odczuwam dyskomfort, gdy śpiewa się, że moi rodacy to mordercy.

W poezji, w tekstach piosenek nieraz pojawiają się pytania do Boga, skargi na to, że pozwala na cierpienie, czy jakieś pretensje. Daleki byłbym od twierdzenia, że czegoś takiego nie można słuchać.  Zdarza się przecież, że człowieku rodzą się różne wątpliwości, które wcale nie przekreślają miłości. Dziwię się jednak, gdy ktoś mówi o jakiejś piosence, że jest fajna, że chciałby jej słuchać, jeśli wie, że piosenkarz wychwala diabła czy obraża Boga. Nawet jeśli to tylko delikatne aluzje. Bo czy coś takiego może nie mieć znaczenia? Wierzący nie odczuwa słuchając coś takiego żadnego dyskomfortu? Przepraszam, ale jak w takim razie wygląda jego miłość do Boga, skoro z lubością, choćby tylko dla melodii, słucha czegoś takiego?

A co do pracy... To pewnie zależałoby od motywacji i tego, co się konkretnie robi. Jeśli miałoby to być wspieranie bluźnierstw, na pewno chrześcijaninowi nie wypada. Chyba że pracuje tam mając nadzieję, że piosenkarkę nawróci...

J.