Micho 04.07.2012 20:41

Szczęść Boże! Mam kilka pytań:
1. Czy jeżeli w niedzielę, w czasie wizyty u krewnego, który ostatnio ma pewne problemy zdrowotne, przywiozłem mu w prezencie kwiaty do posadzenia na balkonie i od razu mu te kwiatki wsadziłem do doniczek, to czy jest to ciężki grzech pracy niekoniecznej w niedziele? W sumie te kwiatki mogłyby poczekać do poniedziałku, ale ze względu na to, że temu krewnemu trudno jest się schylać, ma też problemy z nogą, to stwierdziłem, że od razu mu te kwietki posadzę. Nie była to jakaś wielka praca, ale jednak wyrzuty sumienia pozostały...
2. Czy uczęszczanie na lekcje tresury psa w niedzielę też można uznać za grzech ciężki? W sumie jest to dla mnie miło, przyjemnie i pożytecznie spędzony czas razem z psem na świeżym powietrzu...
3. Mój krewny poprosił mnie, abym w wolnej chwili roznosił po okolicy ulotki reklamujące jego nową firmę. Z tym, że wiem, że te ulotki zostały wydrukowane w zakładzie pracy żony tego krewnego, przy wykorzystaniu sprzętu firmowego do celów prywatnych. Nie wiem na ile dyrekcja tego zakładu pozwala pracownikom na tego typu wykorzystywanie drukarek. Sugerowałem temu krenemu by wydrukował sobie te ulotki na swoim sprzęcie- tylko że wtedy byłyby czarno-białe, czyli mniej atrakcyjne dla potencjalnych klientów. Ulotki są już wydrukowane i poprzycinane, a ja nie wiem czy mogę temu krewnemu pomóc poprzez ich roznoszenie czy nie. Już kilka takich ulotek rozniosłem, ale mam wątpliwości, więc pytam...
(...)
Pozdrawiam!

Odpowiedź:

1. Odpowiadający nie widzi tu grzechu. To nakazywana przez katechizm pomoc osobie chorej... W punkcie 2188 KKK czytamy między innymi: "W pobożności chrześcijańskiej niedziela jest tradycyjnie poświęcona na dobre uczynki i pokorne posługi względem ludzi chorych, kalekich i starszych".

2. Odpowiadający nie widziałby tu grzechu. Pytanie tylko o prace tego, który psa tresuje...

3. Odpowiadający nie uznały tego za udział w cudzym grzechu.

J.