zenek 31.01.2009 14:44

Jak dokonań syntezy - gdzie jest róznica pomiędzy "nadstawianiem drugiego policzka" a pokorą i wręcz tolerancją złego postępowania ? Gdzie tkwi różnica między osądzaniem a upominaniem bliźniego, stanowczością a miłosierdziem ? Gdzie jest granica między zaufaniem i naiwnością ?

Odpowiedź:

W takich wypadkach bardzo przydaje się osąd własnego sumienia. Gdy trzeba wybierać między nadstawieniem drugiego policzka, a sprzeciwieniem się złu ważne jest rozeznanie, co w odczuciu mającego ten problem będzie lepsze. Lepsze nie znaczy lepiej zaspokoi pragnienie zemsty czy niechęć do wychylania się. Znaczy raczej co ma szanse przynieść więcej dobra.

Podobnie jest z osądzaniem bliźniego, stanowczością, a upominaniem i miłosierdziem. Trzeba się zastanowić co ma szansę przynieść więcej dobra. Człowiek powinien się w ogóle wystrzegać osądzania, upominać powinien z delikatnością, interpretując każda niejasność na korzyść upominanego. Postawa, jaką przyjął Jezus wobec przekupniów w świątyni powinna być wyjątkiem, a nie regułą postępowania wobec błądzących.

Podobnie też jest z zaufaniem i naiwnością...

J.