pytajnik 08.12.2007 14:41

Czy jeśli ktoś w myślach wypowie bluźniercze określenie do połowy a potem ją gwałtownie odrzuci to ma już grzech? Bo mam wrażenie, że mogłem tą myśl odsunąć szybciej, a może nawet ją przez pół sekundy rozwinąłem ale pote gwałtownie odrzuciłem. Nie chcę obrażać Boga ale mam wrażenie, że czasami przez dwie jakbym to akceptował a potem odrzucenie i wątpliwość. Cierpie na skrupuły, mam wrażenie, że nie mogę żyć w przyjaźni z Bogiem zbyt długo bo dzien po spowiedzi już takie rzeczy mi sie przydarzają.
Czy grzech cięzki mozna popełnić w kilka sekund...przecież czasami jest jakaś myśl bluźniercza ale ktoś nie ma pełnej świadomości, że w ten sposób odłącza się od Boga i jak pojmie, że to jest wielkie zło to odsuwa.?

Odpowiedź:

Myśli niechciane nie są grzechem. Musi być na nie wyraźne przyzwolenie woli. Sam fakt że się pojawiły takim przyzwoleniem nie jest. Wybacz, odpowiadający nie siedzi w Twojej głowie i nie potrafi konkretniej na Twoje wątpliwości odpowiedzieć. Pamiętaj tylko, ze Bóg nie jest tyranem i despotą, który śledzi nasze najbardziej przelotne nawet myśli, by nas skazać na wieczne potępienie...

J.