21.12.2005 16:20

W katolicyzmie człowiek może - jak przeczytałam - zobaczyć Prawdę w całej krasie; Prawdę, którą otrzymuje w gotowej formie, nad którą się nie deliberuje, której się nie rozważa; którą można jedynie podziwiać. czy o prawda? Bo ja sądziłam że ta Prawda - Boża prawda - tak bardzo nas przerasta że trzeba ją wciąż rozważąć, wnikać w nią.

Odpowiedź:

Niedawno w jednej z odpowiedzi napisano, że wyobrażenie o katolicyzmie, że wszystko jest już zdefiniowane, jest fałszywe. Wiara to nie zbiór dogmatów. Coś takiego jak teologia i teologiczne poszukiwania naprawdę istnieje. Dowodzi tego choćby ostatnia sprawa z próbą sformułowania jasnej opinii w kwestii, czy nieochrzczone dzieci dostąpią zbawienia. Podobne poszukiwania dotyczą biblistyki a także - w co niektórym trudno uwierzyć - teologii moralnej. Dziś np. opinia tej ostatniej o pijaństwie jest surowsza, niż przed II wojną.... Ciągle też pogłębiamy nasze rozumienie Kościoła i jedności przez poszukiwania na płaszczyźnie dialogu ekumenicznego... A w duchowości niewiele rzeczy tak naprawdę zdefiniowano. Ciągle jest to ogromna przestrzeń do indywidualnych poszukiwań, odkrywania na nowo pism dawnych chrześcijan itp... Masz racje. tę prawdę rozważamy i pogłebiamy ciągle na nowo...

J.