Zagubiony 09.01.2004 19:17

Jak powinno wyglądać życie rozwiedzionych? Mają szansę na Zbawienie? Jak powinni postępować wobec swoich ex małżonków, dzieci? Jak z Sakramentami? Z uczestnictwem w życiu Kościoła? Są już skreśleni? Jest dla nich miejsce w Kościele, na świecie? :) Pozdrawiam i czekam na pomoc...

Odpowiedź:

Sam rozwód nie jest grzechem (może w pewnych tylko sytuacjach). Grzechem jest natomiast wejście ponownie w związek z innym partnerem (partnerką). Tak więc osoby rozwiedzione, żyjące samotnie, mogą normalnie uczestniczyć w życiu Kościoła, łącznie z przyjmowaniem sakramentów. Na pewno powinny starać się, o ile to możliwe, dojść do jakiegoś porozumienia z małżonkiem (małżonką) i w takim stopniu, jakim jest to możliwe, troszczyć się o dzieci...
Sytuacja tych, którzy weszli w nowy związek (np. cywilny) jest nieco inna. Jako trwający w grzechu ciężkim (bo związek z kimś innym traktowany jest jako cudzołóstwo) nie mogą otrzymać ważnego rozgrzeszenia. Nie mogą więc przyjmować także innych sakramentów (tu zwłaszcza chodzi o Eucharystię). Od tej reguły wyjątkiem jest jedynie sytuacja, gdy w sposób roztropny zobowiążą się do zaniechania współżycia seksualnego i mieszkania ze sobą jak brat z siostrą (możliwość raczej dla ludzi starszych, wymagana zgoda spowiednika). I w tym wypadku należy jednak pamiętać o możliwy zgorszeniu innych, świadomych, że ludzie ci żyją w związku niesakramentalnym.
Ludzie ci nie są jednak wykluczeni ze wspólnoty Kościoła. Mogą uczestniczyć w Eucharystii i innych nabożeństwach. Często organizuje się dla nich specjalne duszpasterstwo. Ma ono doprowadzić ich do zrozumienia zła sytuacji do której doprowadzili i jednoczesnego zwrócenia się ze swoim problemem do Boga. Jak powiedziano wyżej istnieje dla nich możliwość uzyskania rozgrzeszenia....
O możliwości zbawienia takich osób trudno sensownie mówić. Sąd bowiem zawsze należy do Boga. Trwanie w grzechu ciężkim zamyka im tą możliwość. Z drugiej strony pamiętamy, że Bóg jest miłosierny, a człowiek może nawrócić się nawet w ostatnim momencie swojego życia. Dlatego możemy mieć nadzieję, że także im udzielone zostanie kiedyś wieczne szczęście.... Kościół zresztą nigdy nie wypowiada się kategorycznie w kwestii potępienia poszczególnych osób...

Więcej na ten temat przeczytasz klikając:
TUTAJ
TUTAJ
I JESZCZE TU oraz
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ i w końcu
W TYM MIEJSCU

J.