Edyta 25.11.2003 22:32

Stosunek KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO do zabaw i wróżb andrzejkowych

Odpowiedź:

Obchodzenie jakiegoś święta nie może być grzechem. Zły może być jedynie sposób jego obchodzenia.
Andrzejki tradycyjnie związane są z zabawą. Jedną z jej form są wróżby. Wiara we wróżby jest grzechem. Katechizm Kościoła katolickiego tak to formułuje:

2115 Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności.

2116 Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu.

2117 Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.

Wydaje się jednak, że oceniając tę praktykę trzeba zachować roztropność. Jeśli jest to tylko zabawa (żeby się pośmiać z tego, co komu wywróżono) to nie trzeba robić ze sprawy problemu. Bo – jak napisano wyżej – wiara we wróżby jest grzechem, a nie samo wróżenie. Zazwyczaj gdy ktoś zajmuje się wróżeniem lub korzysta z usług wróżki, wierzy w możliwość poznania przez tę praktykę przyszłości, uzyskane informacje wpływają jakoś na działanie owego człowieka. Wtedy mamy do czynienia z grzechem. Jeśli jest to zabawa, to nie ma wiary w prawdziwość wróżby. To element gry, podobnie jak np. przebranie się na bal maskowy za diabła czy anioła.
Rodzi się tylko pytanie: czy w dzisiejszych czasach, pełnych wiary w zabobony i wróżby tego rodzaju zabawa jest roztropna. Czy nie lepiej zrezygnować z czegoś, co wielu ludzi jednak traktuje zbyt serio...

J.