michał 09.06.2003 01:23

dlaczego fideizm nie jest powszechnie uznawany przez chrześcijaństwo? Jeśli chodzi o wiarę i Boga to fideiści uznają objawienie za jedyne żródło wiedzy.

Odpowiedź:

Fideizm zbytnio akcentując rolę wiary podważa rolę naszego rozumu. Wiara oczywiście jest potrzebna, ale nieraz wymaga rozjaśnienia przez rozum. Dopiero tam, gdzie docieramy do tajemnicy trzeba nam w pokorze schylić głowę. Nieraz też rozum znaleźć może dla wiary nowe argumenty. Poza tym pomaga również wyprostować jej błędne wyobrażenia; gdy zapominamy o wierze rozumnej przestajemy prowadzić dialog ze światem, a upieramy sie przy tezach, które wcale z wiary nie wypływają (jak choćby kiedyś w kwestii heliocentryzmu).

Zagadnienie to szerzej zostało omówione w artykule na stronie:
http://www.dominikanie.pl/modlitwa/pelnia12.html

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

Pytanie #5115294

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam pewien dylemat związany z moimi prośbami w modlitwie. W każdej modlitwie wieczornej i porannej czuję, że powinienem modlić się o życie i zdrowie dla mojej rodziny, bo oni tu na ziemi sa dla mnie najważniejsi. Intencja pewnie dobra, lecz niepokój i strach przed utratą powoduje, że takie proszenie to z 2/3 modlitwy mojej. Czasami czuję, że tak powinienem się modlić i ciężko polemizować z takimi myślami. Ostatnio stwierdziłem, że spróbuje wszystkie te prośby zanosić przed niedzielną Mszą Świętą, a w ciągu tygodnia tylko prosić o wysłuchanie błagań sprzed Mszy.

Czy to dobry pomysł? Może ma Odpowiadający jakieś rady dla osób w podobnej sytuacji? Jest we mnie lęk, że coś może im grozić albo że moje natrętne myśli źle życzące zostaną wzięte za prawdziwie moje, albo że zły zacznie działać, czego nie chce i proszę Boga o obronę.

I tak przy okazji, czy jest potrzeba modlitwy o bezpieczeństwo, życie i zdrowie, gdy nikomu nic nie dolega? W sensie, czy samo zawierzenie się Bogu i prośba o łaski i błogosławieństwa nie zawiera w sobie prośbę o ochronę życia i zdrowia - które są darem i dobrem? Trochę filozoficzne pytanie, ale nie umiem się odnaleźć. Po stracie dwóch bliskich osób ten strach zakrzątał mi głowę. I choć wiem, że winić się nie mogę, to pojawia się poczucie "a może byś wybłagał ratunek dla nich"... Nie wiem, co o tej mojej sytuacji myśleć, bardzo bym prosił o odpowiedź i rady.

Bóg zapłać