niewinni winowajcy 22.11.2022 12:11

Czy przebaczać należy tylko „prawdziwym winowajcom”. Czy czynność przebaczania tylko ich dotyczy.

Chciałbym zapytać, czy jeśli ma się przykładowo uczucia i myśli i emocje gniewu, złości i zazdrości, że ktoś ma wspaniałe talenty, piękność wewnętrzną i zewnętrzną, i gdy ma się lęk, że komuś się lepiej powodzi, że zostajemy w tyle, i gdy temu podobne rzeczy rodzą się w naszym sercu i nas ranią, to czy można walczyć z tym w ten sposób, że będzie się przebaczało tym wszystkim lepszym, piękniejszym, zdolniejszym, bogatszym od nas ludziom, tym którzy z różnych powodów i na różnych płaszczyznach mają łatwiej od nas lub gdy mają coś, czego my sami bardzo pragniemy, to czy można te rany, które sobie tymi złymi poruszeniami serca zadajemy, leczyć przez przyjęcie postawy przebaczania takim osobom tego wszystkiego co mają, a czego my sami tak bardzo pragniemy?

Oni niczym względem nas nie zawinili. To my jesteśmy winni takich postaw serca. Serce wprawdzie działa jakby samoistnie i z niego wszystko wychodzi, jednak problem pozostaje - chodzimy zdołowani i rozproszeni.

Również - czy wszelkie niepowodzenia, cierpienia, czy choroby, czy nawet to, że dochodzi do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku z uszczerbkiem na zdrowiu - czy można by przebaczać to wszystko nawet samemu Bogu, choć On nigdy nie jest winny, mimo że dopuszcza pewne rzeczy, i nic nie dzieje się nigdy wbrew Jego Woli lub przynajmniej nie bez jego dopuszczenia, bo On zawsze wie jak z każdej sytuacji wyciągnąć dobro, i czyni wszystko dla naszego dobra ---> to czy można by również Jemu przebaczać te różne krzyże bolesne dla nas?

Zauważyłem, że pomaga mi taka postawa radzenia sobie z tymi negatywnymi poruszeniami serca, gdy za wszystko i wszystkim (i też wszystkiemu) przebaczam, i gdy decyduję się przyjąć taką postawę i nawet wypowiadam pod nosem słowa „pszebaczm Ci”. Wydaje się to może głupie, ale jakoś odczuwam, że zmniejsza tę negatywną moc złego poruszenia serca.

Przykładowo ostatnio, gdy miałem nieczyste uczucia pożądania, wypowiedziałem nad tą osobą: „przebaczam Ci tę piękność”. Albo, gdy sytuacje i sprawy układają się źle, to przebaczam tym sytuacjom lub Bogu lub danym osobom, mimo że nie są winne.

Staram się też przebaczać sobie, choć ja akurat dla siebie jestem tym „prawdziwym winowajcą”. Pomaga też połączenie przebaczenia z tym, że gdy czegoś nie mam lub dzieje się źle, to dziękuję też Panu Bogu za Jego Wolę i staram się nie narzekać. Jest sukces i powodzenie: „dziękuję Ci Boże”. Jest porażka i cierpienie i niepowodzenie: „dziękuję Ci Boże”. Jest to jednak bardzo trudne.

Piszę to wszystko, bo często bardzo cierpię z powodu tych złych poruszeń serca i narzekania na sytuacje, i chodzę strapiony i rozproszony, a mam wątpliwości, czy słowo „przebaczenie”, i czynność przebaczania, pasuje też do takich sytuacji i do takich niewinnych osób jak wymieniłem. Że przebaczam niewinnemu Bogu za krzyże które mam (choć one są dla mojego dobra), że przebaczam zdolnemu koledze za jego zdolności, za jego korzystny status materialny i społeczny, czego nie jest winny. Bardzo bym chciał, aby przebaczenie można było stosować też do takich sytuacji i osób, i że Bóg to akceptuje i podoba Mu się to (nawet gdy przebaczam Jemu samemu), bo wtedy miałbym poczucie, że może dzięki takiej postawie nieustannego przebaczania niewinnym winowajcom (nie zapominając też o przebaczaniu tym prawdziwym), uzdrowię te złe poruszenia serca, przyjmując postawę pokory i wdzięczności, i że Bóg przyjmie to jako część biblijnego przebaczenia, o którym mówimy w Ojcze nasz, i że pobłogosławi taką metodę/postawę, i rzeczywiście zostanę uzdrowiony.

Czy tak jest? Czy można tak przebaczać nie tylko prawdziwym winowajcom, ale też tym niewinnym i będzie to też prawdziwe przebaczenie? Czy można tak przebaczać im i Bogu?

Odpowiedź:

Powiedziałbym tak: dobrze, że czuje Pan różnicę między"prawdziwymi winowajcami", a tymi, którzy nam nie zawinili, ale którym czegoś zazdrościmy czy do których mamy o coś pretensje. Dobrze, że widzi Pan, ze ci drudzy w niczym nie zawinili. Jeśli w takiej sytuacji powiedzenie "przebaczam" pomaga Panu walczyć z zazdrością czy innymi negatywnymi emocjami, to można tak robić. Trzeba jednak pamiętać o tym, że ci ludzie nie są winni....

Jak walczyć z zazdrością? Wydaje mi się, że najprościej przez zmniejszenie oczekiwań. Wobec życia, wobec samego siebie. Trzeba przy tym jednak uważać, by nie popaść w pychę... Bo tak to już jest, że jak człowiek niby wszystkie złe skłonności w sobie zwalczy, to na plan pierwszy wysuwa się zagrożenie najniebezpieczniejszym z grzechów, pychą...

J.