Gośćiu 12.09.2019 19:24

1.Jak należy interpretować niższe fragmenty Pisma Świętego ?
2.Czy grzechem jest patrzenie na kobiety;chodzi o patrzenie z przyjemnością estetyczną ,bez celowych pragnień podniecenia i myśli o wspołżyciu itp ?
3.Jak należy zinterpretować fragment wizji BŁ.Katarzyny Emmerich ?

„Nie wpatruj się w dziewicę, abyś przypadkiem nie poniósł kar z jej powodu (…) Odwróć oko od pięknej kobiety, a nie przyglądaj się obcej piękności: przez piękność kobiety wielu zeszło na złe drogi, przez nią bowiem miłość namiętna rozpala się jak ogień” (Syr 9: 5, 8).

„Zawarłem z oczami przymierze, by nawet nie spojrzeć na pannę” (Hi 31, 1).

„Najpierw Jezus mówił ogólnie o obowiązkach stanu małżeńskiego, a szczególnie żon; zalecał im, by tylko mężowi patrzyły śmiało w oczy, a przed każdym innym spuszczały wzrok” [4].
[4] Cytat za: „Żywot i bolesna Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z Tajemnicami Starego Przymierza według widzeń błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich”, Wrocław 2009, s. 599.

Odpowiedź:

Pan Jezus w kazaniu na górze powiedział dość wyraźnie, że chodzi o POŻĄDLIWE spojrzenie na kobietę (Mt 5,28). Syrach wprawdzie nie mówi o pożądliwym spojrzeniu, ale do tego się to sprowadza. Jasne, mężczyzna może spojrzeć na piękną kobietę bez pożądania. Ale jeśli się jej przygląda, cały czas za nią wodzi wzrokiem, to po co? W ten sposób - jak napisał Syrach - budzi się namiętność, prawda? "Podziwienia piękna" jest też zresztą czasem wymówką dla oglądających pornografię. Głupie to tłumaczenie...

Co do patrzenia w oczy i Katarzyny Emmerich. Trzeba przypomnieć: jej książka budziła i budzi wiele kontrowersji. Choć jest beatyfikowana, to ne znaczy, ze beatyfikowane jest tez jej dzieło. Wyraźnie to swego czasu podkreślano. W książkę zbyt mocno ingerował ten, który "pomagał" spisać wizje.

Abstrahując jednak od tego trzeba zauważyć, że w tym też jest sporo racji. Można oczywiście "patrzyć śmiało w oczy" bez żadnego podtekstu. Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: równie często jest to objaw flirtowania, prawda? Kiedy kobieta jakiegoś faceta nie lubi, unika, to raczej mu w oczy nie patrzy, prawda? Mężczyzna też raczej nie patrzy ciągle w oczy każdej kobiecie, z którą rozmawia. Np. szefowej w pracy. Patrzenie w oczy jest świadectwem pewnej zażyłości, otwartości na zażyłość. Nie jest to zakazane w sensie, że niekoniecznie jest grzechem. Tyle że trzeba jasno uświadamiać sobie, że zbyt częste zbyt długie jest elementem flirtu, który do grzechu może prowadzić. To tak jak u Syracha: tylko patrzysz, a potem nagle się okazuje, że bez siebie nie możecie żyć.

J.