Gość 22.06.2019 10:55

Mój syn nastolatek ogląda anime...itp.lubi rysować bohaterów tych filmów itp...
Jestem temu przeciwna, czytałam o zagrożeniach duchowych, które mogą być z powodu tych zainteresowań...mój syn bagatelizuje co ja mu mówię, twierdzi , że to mu nie szkodzi....
A ja się martwię....
Dostał w prezencie książkę o mandze...od osoby b.religijnej, kt.nie zdaje sobie sprawy co to jest:-(
Czy powinnam tej osobie powiedzieć , co o tym myślę, nie chcę jej zrobić przykrości, bo była nieświadoma ,tak sądzę...
Już jedną książkę kazałam synowi wyrzucić...ciężka dla mnie sprawa...wychowuję syna ...staram się mówić mu o swoich obawach , ale to raczej oddala nas od siebie...

Odpowiedź:

Czuję się chyba bardziej bezradny od Pani. W konkretnej sytuacji trudno zareagować, a co dopiero znając sprawę tylko z paru zdań wpisu...

Nie wiem co Pani czytała na temat zagrożeń duchowych związanych z tym gatunkiem rysunku. Trudno mi więc powiedzieć, czy Pani obawy nie są przesadzone: w gruncie rzeczy to grzech, zwłaszczqa lekceważony jest zawsze najpoważniejszym zagrożeniem duchowym. Najogólniej rzecz biorąc obawiałbym się raczej tematyki rysunków, a nie samej techniki rysowania. Jeśli to tylko kwestia techniczna, nie wszczynałbym z tego powodu wojny. "Technika" jest poza dobrem i złem; może służyć zarówno jednemu, jak drugiemu. Jeśli zaś tematyka ujdzie, to może warto podejść do sprawy spokojnie i uwierzyć, ze "mnie to nie szkodzi". Jak wiele fascynacji, może się skończyć. Warto oczywiście obserwować "czy nie szkodzi", by w razie czego... No właśnie: obawiam się, że i tak "w razie czego" niewiele będzie mogła Pani zrobić. Dzieci w pewnym wieku nie chcą już słuchać rodziców...

Jest oczywiście jedna rzecz, którą Pani może zrobić i pewnie to robi: modlić się za syna,m by wyrósł na mądrego i dobrego człowieka.

Przepraszam, ale nic mądrzejszego nie przychodzi mi do głowy...

J.